Tinder nakręcił serial o końcu świata. „Z kim spędzilibyście ostatnią noc w życiu?”

AKTUALIZACJA 18.09.2019 18.09.2019 09:57
AKTUALIZACJA 18.09.2019 18.09.2019 09:57

Aplikacja randkowa Tinder na początku października 2019 roku pokaże użytkowników swój pierwszy serial. Świat czeka w nich rychła zagłada, a oglądający stawiani są przed wyborem, z kim chcą spędzić swoje ostatnie chwile życia.

Fot. kobieta przeglądająca Tinder|undefined

Czy technologia sprawia, że jesteśmy coraz bardziej wyalienowani, czy też może jej zdobycze zbliżają ludzi dzięki możliwości natychmiastowego kontaktu z praktycznie każdą osobą w internecie?

Tinder pokazuje, że smartfon jest idealnym narzędziem do poznawania nowych ludzi. Aplikacja bije kolejne rekordy popularności, łącząc osoby, które się sobie podobają. Wszystko za pomocą prostego i intuicyjnego systemu, w którym zainteresowanie bądź jego brak wyraża się przez przeciągnięcie zdjęcia w lewo bądź prawo.

Przeczytaj także

Aplikacja umożliwia zarówno szukanie miłości na całe życie, jak i przelotnych, jednonocnych znajomości. Do swojej misji łączenia ludzi będzie niedługo podchodzić w zupełnie nowy sposób. Z przecieków wiadomo, że Tinder nakręcił 6-odcinkowy odcinek o końcu świata i w pierwszym tygodniu października 2019 udostępni do użytkownikom.

Koniec świata na Tinderze. Serial zapyta z kim spędzilibyście ostatnie chwile życia

Serial, którego tytułu jeszcze nie poznaliśmy, ma pokazywać nieuchronny i bliski koniec świata. Bohaterom został ostatni dzień życia. Zadaniem użytkowników będzie wybór, w jaki sposób i z kim postaci spędzą swoje ostatni godziny.

Mechanizm posuwający fabułę naprzód ma działać na tej samej zasadzie, co wybieranie potencjalnego partnera w aplikacji, czyli przeciąganiu zdjęć w lewo lub w prawo.

Serial, znany roboczo jako „Project X”, ma pomóc w odnajdywaniu w serwisie pokrewnych dusz. Tinder zapowiada, że dzięki analizie podejmowanych przez użytkowników wyborów będzie w stanie stwierdzić, z kim dany widz powinien znaleźć wspólne tematy i łatwo się dogadać.

Budżet serialu wyniósł ponad 5 mln dolarów. Odcinki zostały nakręcone w pionie, tak by można było wygodnie oglądać je na smartfonie.

Tinder chce podobno umieścić swoje dzieło w zewnętrznym serwisie VOD. Nie wiadomo jednak jeszcze, z którymi toczą się w tej sprawie rozmowy.

Zobacz także: TOP 5 alternatyw dla Tindera. Poznajcie najciekawsze aplikacje randkowe