Tomasz Komenda o swoim pobycie w więzieniu: Byłem w piekle

AKTUALIZACJA 12.10.2020 12.10.2020 14:39
AKTUALIZACJA 12.10.2020 12.10.2020 14:39

Tomasz Komenda opowiedział w jednym z ostatnich wywiadów o swoim pobycie w więzieniu. Przyznał też, że teraz jest szczęśliwym człowiekiem.

Fot. Tomasz Komeda|undefined

Tomasz Komenda udzielił kolejnego poruszającego wywiadu, w którym opowiedział swoją tragiczną historię. Skazany na 25 lat więzienia za zbrodnię, której nie popełnił, przeszedł przez piekło. W rozmowie Komendy z TVN24 poznajemy Remigiusza Korejwo, dzięki któremu Tomasz wyszedł z więzienia po 18 latach niesłusznej odsiadki.

Tomasz Komenda o pobycie w więzieniu

Komenda przyznał, że działania Remigiusza Korejwy niezwykle wpłynęły na jego życie, a mężczyzna jest dla niego kimś o wiele ważniejszym niż przyjaciel. Tomasz porównuje policjanta do anioła, o którego przez lata prosił.

Dla mnie to nie jest człowiek. Prosiłem przez długie lata o pomoc i pojawił się anioł. Tym aniołem jest właśnie Remigiusz Korejwo. Nigdy tego nie zapomnę jemu, jak i również prokuratorom.

Tomasz Komenda: Byłem w piekle

Tomasz nie rozumie, dlaczego zamiast należytego szacunku, funkcjonariuszowi rzuca się kłody pod nogi i zarzuca niesłuszne działanie. Komenda podkreśla, że zawdzięcza mundurowemu wyjście na wolność i szansę na normalne życie.

Przeczytaj także

Ponadto mężczyzna odniósł się też do swojego pobytu w więzieniu. Wielu osobom może się wydawać, że areszt, dach nad głową i pełny talerz każdego dnia, to wcale nie życie, które zasługuje na odszkodowania i współczucie. Jednak Komenda rozwiewa wszelkie wątpliwości:

Byłem w piekle, nie w w ośrodku wypoczynkowym. Mnie wrzucono do tygrysów.

Na szczęście najgorsze już za Tomaszem, aktualnie mężczyzna stara się odnaleźć na wolności. Buduje nowe życie ze swoją partnerką i przyznaje, że jest szczęśliwym człowiekiem.

 

Przeczytaj także