Ujawniono film ze śmiertelnego wypadku autonomicznego auta Ubera

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 22.03.2018 22.03.2018 10:57
AKTUALIZACJA 22.03.2018 22.03.2018 10:57

Amerykańska policja udostępniła nagranie wideo z wypadku, w którym autonomiczny samochód Ubera potrącił śmiertelnie 49-letnią kobietę. Widać zarówno sytuację na drodze, jak i zachowanie kierowcy, którego zadaniem było przejęcie kontroli w sytuacji kryzysowej.

Fot. Wideo ze śmiertelnego potrącenia przez autonomiczny samochód Ubera|undefined

Do wypadku doszło w mieście Tempe w Arizonie, w którym – obok San Franciso, Los Angeles i Torono – odbywały się testy autonomicznych samochodów Ubera.

Śmiertelne potrącenie przez samosterujący samochód było pierwszym takim przypadkiem w historii – do tej pory autonomiczne pojazdy znane były ze spokojnej, przepisowej i bezpiecznej jazdy.

O okolicznościach wypadku do tej pory można było tylko spekulować – amerykańska policja postanowiła rzucić nieco światła na sytuację i udostępniła nagrania z kamer zainstalowanych w autonomicznym samochodzie Ubera.

Zanim zdecyduje się je obejrzeć, zastanówcie się dobrze – widać na nim moment, który zaowocował śmiercią kobiety.

Film ze śmiertelnego potrącenia przez autonomiczny samochód Ubera

Policja zdecydowała się pokazać dwa materiały. Pierwszy pokazuje, jaki obraz został zarejestrowany przez kamerę obserwującą drogę. Widać na nim, jak kobieta wyłania się nagle z cienia tuż przed maską samochodu, być może zbyt późno, żeby nawet maszyna była w stanie zareagować.

Czy w ogóle doszło do próby uniknięcia wypadku, nie do końca wiadomo – nie zostały jeszcze opublikowane zapisy telemetryczne, pozwalające zorientować się co i w którym momencie wykryły sensory samochodu i a jaki sposób pojazd zareagował na te dane. Do zdarzenia doszło w nocy i kobieta została oświetlana dopiero w ostatnim momencie, jednak autonomiczne pojazdy dysponują czujnikami nie wymagającymi obecności światła (na przykład Lidarami), które powinny poruszające się człowieka wykryć.

Drugie nagranie pokazuje kobietę, która zgodnie z obowiązującymi przepisami jechała w samochodzie. Jej zadaniem było monitorowanie sytuacji na drodze i w razie potrzeby przejęcie kontroli nad pojazdem. Przejażdżka autonomicznym autem była dla niej najwyraźniej tak rutynowa, że zdecydowanie więcej czasu – także tuż przed wypadkiem – poświęcała ekranowi telefonu, niż drodze.