advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

VW wszczął wewnętrzne śledztwo

AKTUALIZACJA 06.12.2015 06.11.2015 12:11
AKTUALIZACJA 06.12.2015 06.11.2015 12:11

Po długim posiedzeniu, które odbyło się 30 września 2015 roku, rada nadzorcza Volkswagena podjęła decyzję o zatrudnieniu amerykańskiej firmy prawniczej Jones Day. Ma ona zająć się błędnymi wynikami testów spalin turbodiesli wytwarzanych przez ten niemiecki koncern.

Dochodzenie dotyczące tego problemu zostanie przeprowadzone pod przewodnictwem rady nadzorczej, która będzie koordynować postęp prac:

To skomplikowane i kompleksowe badanie obejmie wszystkie poddane wątpliwościom kwestie. Rada nadzorcza upewni się, że kancelaria prawnicza jest w stanie przeprowadzić niezależne dochodzenie. Zadaniem Jones Days będzie regularne przedstawianie sprawozdań w sprawie postępów w dochodzeniu.

Sama struktura komisji jest dość zawiła...

Komisji przewodniczy Berthold Huber, pełniący obowiązki prezesa rady nadzorczej. W jej skład wchodzą również inne osoby związane z Volkswagenem: Babette Frohlich, Olaf Lies, Olivier Porsche i Bernd Osterloh. Jej rolą będzie regularne zdawanie sprawozdań radzie nadzorczej. Ponadto Jones Day przysługuje prawo do wezwania zewnętrznych konsultantów i ekspertów w każdej chwili.

Nie należy jednak oczekiwać szybkich rezultatów dochodzenia – śledztwo może potrwać nawet kilka miesięcy. Volkswagen ma zamiar na bieżąco informować opinię publiczną o postępach.

Cały szum wokół grupy Volkswagena spowodowały rażące odstępstwa od deklarowanych wyników emisji niebezpiecznych substancji wytwarzanych przez turbodiesle oznaczone logotypem EA189.

Wizerunek Volkswagena bardzo ucierpiał – niemiecki koncern ponosi ogromne straty z tego tytułu. Wszystkie te zintensyfikowane działania mają na celu odbudowę ich reputacji. VW chce odzyskać zaufanie w oczach klientów i społeczeństwa. 

W końcu te bezpośrednio wpływają na rentowność firmy...