Wyciekły dane osobowe mieszkańców całego kraju

Michał Tomaszkiewicz|undefined
AKTUALIZACJA 19.09.2019 18.09.2019 13:41
AKTUALIZACJA 19.09.2019 18.09.2019 13:41

Imiona, nazwiska, numery identyfikacyjne podatnika, a nawet wyciągi z kont bankowych. W sieci można było  znaleźć dane osobowe 17 mln obywateli Ekwadoru.

Fot. haker przez komputerem|undefined

Z tak rozległym wyciekiem danych nie mieliśmy jeszcze do czynienia. W sieci znalazły się informacje o obywatelach przechowywane w urzędach i ministerstwach oraz banku centralnym. Można się z nich dowiedzieć praktycznie wszystkiego, łącznie z informacją o członkach rodziny.

Wśród danych znajdowały się także numery telefonów, miejsce zatrudnienia, informacje o wykształceniu oraz stanie cywilnym. Bez żadnych zabezpieczeń przechowywane były także dokumenty podatkowe przedsiębiorstw.

Przeczytaj także

Na serwerze można było znaleźć także dane niemal 7 mln dzieci. Ekwador liczy 17 mln mieszkańców.

Wyciek danych osobowych wszystkich obywateli Ekwadoru

Serwer, na którym przechowywano dane, fizycznie znajdował się Miami. Należał do ekwadorskiego operatora telekomunikacyjnego Novaestrat.

Odkrywcy potencjalnego wycieku (nie podano, czy dane zostały skopiowane) natychmiast poinformowali o niebezpieczeństwie ekwadorski CERT, który zabezpieczył dostęp do danych.

Szef Novaestratu został zatrzymany prze służby. Z wypowiedzi ministra telekomunikacji w Ekwadorze wynika, że zostaną mu postawione zarzuty i grozi mu kara więzienia.

Wyciek tak szczegółowych danych jest groźny, jeśli informacje trafią w ręce przestępców. Będą ono bowiem dysponować dokładnymi informacjami na temat zamożności poszczególnych osób oraz ściągawką, kogo mogą porwać, żeby domagać się okupu. Okazję mogą także wykorzystać oszuści do zaciągania kredytów na cudze konto czy prób wyłudzania pieniędzy.

Zobacz także:  Oszuści znaleźli nowy patent na wyłudzanie pieniędzy. Ostrzega mBank i Urząd Patentowy RP