Czego Steve Jobs żałował najbardziej? Ujawnił to tuż przed śmiercią
Sukces Apple ma oczywiście związek z umiejętnościami tego wizjonera, a świat dostał rozwiązania, które nadal są powszechnie cenione. Co takiego Steve Jobs wyjawił przed swoim odejściem? Czy są rzeczy, które nie do końca mu się udały?
Jak zauważają dziennikarze z serwisu LADbible, Steve Jobs miał wyjawić przed swoją śmiercią, że jest pewna rzecz, której żałuje. Można nawet określić to mianem jednej z największych bolączek życia. Domyślanie się o co chodzi?
Steve Jobs się otworzył i wyjawił co myśli
Przez niektórych Steve Jobs bywa uznawany za geniusza, który miał zdolność do wznoszenia firmy technologicznej na wyżyny. Być może to intuicja, a może coś znacznie więcej? Jobs potrafił kierować specjalistami w taki sposób, że udawało się rewolucjonizować rynek technologiczny.
Nie każdy będzie zdania, że był to człowiek wyjątkowo uprzejmy, lecz jeśli chodzi o rezultaty w jednej z najbardziej rozpoznawalnych korporacji świata, to można zaryzykować stwierdzenie, iż był to geniusz.
Nawet Steve Jobs mógł czegoś żałować, a w zagranicznych serwisach możemy przeczytać choćby wzmianki o tym, że przed zbliżającą się śmiercią, Jobs wspominał o swej rodzinie. Konkretniej mówiąc chodzi o to, że wyjawił swoją chęć tego, by jego dzieci lepiej go znały (ang. I wanted my kids to know me).
Quiz: Jak dobrze pamiętasz lata 90.?
Steve Jobs nie poświęcał swoim dzieciom szczególnie dużo czasu i jak sam przyznał, nie zawsze był dla nich dostępny… niekoniecznie oferował im tyle swojego czasu, ile prawdopodobnie powinien. Pomimo tego odczuwa potrzebę, żeby w przyszłości jego dzieci rozumiał czym zajmował się ojciec i dlaczego to robił. To m.in. dlatego interesowało go wsparcie procesu powstawania swojej biografii.
Źródło: Antyradio/ladbible.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!