Niektóre miasta wyłączają w nocy internet. Od 23 nie wejdziesz do sieci - jaki jest tego powód?
Trudno sobie wyobrazić, by w dużym europejskim kraju miało dochodzić do ograniczeń związanych z internetem - zwłaszcza, że mówimy o tym, że na dobrą sprawę w niektórych miastach wprowadzono pewnego rodzaju "godzinę policyjną".
Pierwsze miasta wyłączyły internet od 23 do 6
Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.
Jak pewnie zauważyliście podczas jakichś podróży, wiele miast oferuje darmowy dostęp do internetu w miejscach publicznych za sprawą wielu hotspotów rozmieszczonych w różnych strategicznych punktach. Hotspoty to fizyczna lokalizacja, w której możemy dostać dostęp do internetu, czy to za pomocą Wi-Fi, czy lokalnej sieci bezprzewodowej (WLAN).
To pomaga (zwłaszcza turystom) w tym, by urządzenia mobline mogły być stale podłączone do internetu. Wiecie - czy to po to, żeby zamówić Ubera, kupić bilety do komunikacji miejskiej, czy po prostu sprawdzić mapę i znaleźć kolejny kierunek podróży. Mówimy więc o bardzo "prokonsumenckim" ułatwieniu życia dla mieszkańców i zwłaszcza turystów.
Niektóre miasta postanowiły jednak to nieco zmienić - na szczęście jedynie w nocy. Według portalu Focus.de, miasta Ravensburg i Wangen im Allgäu planują wyłączyć publiczne Wi-Fi na noc, a konkretnie od godziny 23:00 do 6:00.
Powód? Chodzi oczywiście o oszczędzanie na prądzie i opłatach dla firm komunikacyjnych. Niemiecki Focus podkreśla, że zależy mu też na polepszeniu jakości snu osób, które są szczególnie wrażliwe na elektryczność, a także zmniejszy ilość osób szwędających się po miastach w nocy. To ma za to oczywiście zapewnić większy spokój na ulicach.
Taka decyzja może się nie spodobać wielu mieszkańcom i turystom. Lata temu pojawiały się w końcu głosy, że dostęp do internetu powinien być uważany za jedno z podstawowych praw człowieka.