Pływaczka wyrzucona z wioski olimpijskiej. Stwarzała "niewłaściwą atmosferę"
Luana Alonso, pływaczka z Paragwaju została zmuszona do opuszczenia olimpijskiej wioski. Powodem miało być zachowanie sportsmenki. Ta jednak odpiera zarzuty i zwraca uwagę, że są one nieprawdziwe. Zapoznajcie się ze szczegółami.
Pływaczka Luana Alonso z Paragwaju uczestniczyła w wyścigach na 100 metrów stylem motylkowym. Niestety odpadła już pierwszego dnia, zajmując 6. miejsce w rundzie kwalifikacyjnej. Mimo niepowodzenia Alonso nie wyglądała na specjalnie przejętą porażką. Nie poszła śladem innych sportowców, którzy w takich sytuacjach jak najszybciej się pakują i uciekają do swojego kraju. Luana postanowiła zostać i wykorzystać ten czas m.in. na zwiedzanie Paryża.
Niewłaściwe zachowanie Luany Alonso
Po porażce na Igrzyskach Olimpijskich 20-letnia Luana Alonso w mediach społecznościowych podziękowała za wsparcie i zdecydowała się przejść na sportową emeryturę. Aby jeszcze trochę nacieszyć się olimpijskim klimatem, postanowiła zostać w wiosce olimpijskiej. Tam nie tylko na własny koszt spała, jadła, ale także imprezowała z pozostałymi sportowcami ze swojego kraju i z zagranicy. Zwiedzała Paryż, robiła zakupy, a także odwiedziła Disneyland. Wiele z tych wypadów relacjonowała na Instagramie.
Quiz: Wyzwanie z biologii. Wynik powyżej 50% to umysł doskonały
Nie spodobało się to Paragwajskiej Federacji, która uznała jej zachowanie za niewłaściwe. Nakazano byłej już pływaczce opuszczenie wioski ze względu na atmosferę, jaką wprowadzała wśród zawodników. Luana Alonso stała się kolejną osobą po Anie Carolinie Vieirze z Brazylii, której nakazano opuścić wioskę.
W oświadczeniu Paragwajskiego Komitetu Olimpijskiego wskazano na „zachowanie tworzące niewłaściwą atmosferę” wśród członków krajowej reprezentacji. Inne źródła natomiast wymieniają też „rozpraszanie” innych sportowców.
Sama zainteresowana zabrała głos w sprawie, dementując informacje, jakoby została wyrzucona z wioski olimpijskiej. Jednocześnie poprosiła, aby nie rozpowszechniać fałszywych informacji.
Chciałam tylko wyjaśnić, że nigdy mnie stamtąd nie usunięto ani nie wydalono, przestańcie rozpowszechniać fałszywe informacje. Nie chcę składać żadnych oświadczeń, ale nie pozwolę też, by kłamstwa na mnie wpływały
Źródło: Antyradio/Radio Zet/Instagram/Sport.interia.pl
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!