Pokolenie Z nie czuje się komfortowo z jedną z emotek. „Pasywno-agresywna”
Młodzi ludzie przeżywają ciężkie chwile, bo starsi koledzy z pracy często nie mają pojęcia o tym, jak wielką krzywdę im wyrządzają. Na szczęście coraz więcej osób z pokolenia Z, zaczyna głośno mówić o „skandalicznym” zachowaniu, które zdaje się być częstym problemem. O co chodzi? O nieczułe korzystanie z emotek i ranienie emocjonalne pokolenia Z.
Na wstępnie pragniemy podkreślić, że temat dotyczy ciężkich chwil doświadczanych przez pokolenie Z, więc dalsze czytanie może wymagać od was nerwów ze stali. Niemal każdego dnia ludzie z różnego przedziału wiekowego spotykają się w pracy, lecz dotyczy to również komunikacji za pośrednictwem internetu, a więc i różnego rodzaju komunikatorów, gdzie są emotki. To właśnie tutaj zrodził się prawdziwy dramat. Czytajcie dalej, żeby poznać konkrety.
Pokolenie Z ma dość. Przestańcie to robić i stresować młodszych od siebie
O temacie powstają nawet artykuły w zagranicznych mediach. Jeżeli w miejscu pracy lub w trakcie zwykłej rozmowy, zdarza wam się często używać emotki „kciuk w górę”, to wzbudzacie silny dyskomfort u pokolenia Z.
W internecie doszło już do poważnej dyskusji, a jeden z użytkowników popularnej platformy dyskusyjnej Reddit pisze:
Dla młodszych ludzi (mam 24 lata) emotka z kciukiem w górę jest odbierana jak pasywno agresywne zachowanie. Jest to bardzo nieuprzejme, gdy ktoś wysyła ci emotkę kciuka w górę. Osobiście było mi się ciężko do tego przyzwyczaić, bo w pracy ludzie z tego korzystają.
Problem jest chętnie omawiany, ponieważ ma go zaskakująco wiele osób. Kolejny człowiek napisał wprost, że u niego w pracy tylko starsi pracownicy decydują się na korzystanie z emotki kciuka w górę, a wszyscy młodzi wiedzą, żeby tego nie robić. Niestety, wiąże się to z silnym stresem, gdyż jak zaznacza jeden z komentujących:
Zajęło mi to trochę czasu, żeby się nauczyć, że oni nie są na mnie źli, kiedy wysyłają mi emotkę kciuka w górę.
Niestety trafiła się również wypowiedź osoby, która nie jest w stanie zrozumieć bólu pokolenia Z, a najgorsze jest to, że to ich przedstawiciel.
Cholera, jest mi wstyd, że jestem z pokolenia Z. To tylko emotka z kciukiem, nie doszukujcie się w tym aż tak głębokiego znaczenia.
Na koniec przypominamy, że pokolenie młodszych osób jest bardzo kreatywne, więc może utrzymywać się z bycia tzw. influencerem. Jakiś czas temu polska influencerka musiała pójść do zwykłej pracy, a doświadczenie było tak nietypowe, że chętnie podzieliła się swoimi doznaniami i przemyśleniami o chodzeniu do roboty na etacie.
Quiz: Rozpoznasz najważniejszych Polaków z PRL? Młodzież bez szans
Źródło: Antyradio/JOE
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!