Pokazała Brytyjczykowi polską telewizję. Był zaskoczony, tym co zobaczył
Polka pokazała mężowi z zagranicy polską telewizję. Mężczyzna nie wiedział, że tak można oglądać filmy.
To, co dla nas jest oczywiste, w innym kraju może być niedorzecznością. Jedna z tiktokerek zdała sobie sprawę, że coś niezauważalnego dla przeciętnego Polaka oglądającego telewizję, może być szokiem kulturowym dla obcokrajowca. Chodzi o lektora w polskiej telewizji.
Brytyjczyk zaszokowany lektorem w polskiej telewizji
Na TikToku Polki posługującej się nickiem Pickldilly, która na co dzień mieszka w Wielkiej Brytanii i jest żoną mężczyzny pochodzącego z Wysp, pojawiło się ciekawe nagranie. Zazwyczaj internetowa twórczyni zajmuje się kulinariami i prezentuje światu wschodnioeuropejskie, w tym polskie potrawy. Czasem na jej koncie można jednak znaleźć bardziej lifestyle'owe treści.
W jednym z materiałów widzimy, jak kobieta ogląda polską telewizję i tłumaczy swoim obcojęzycznym fanom, że Polacy różnią się w tej czynności od mieszkańców innych krajów świata. Osoby anglojęzyczne najpopularniejsze filmy i seriale oglądają w oryginale. Jeśli pojawia się jakaś propozycja zagraniczna, wówczas w grę wchodzą napisy lub dubbing. U nas jest jednak inaczej i od dekad niepodzielnie rządzi lektor. Mąż Pickldilly był zdziwiony, że w ten sposób można oglądać telewizję.
- Tak Polacy oglądają telewizję. Posłuchajcie tego - słyszymy na nagraniu. Po chwili kobieta pokazuje fragment filmu lecącego na Polsacie, który czyta lektor. - Nie ma napisów, nie ma dubbingu, tylko ktoś, kto czyta szybko po polsku. Nie zwracałam na to uwagi, ale mój mąż powiedział: "Nie mogę tak oglądać, to bardzo dezorientujące". I od tej pory nie mogę przestać o tym myśleć" - komentuje tiktokerka.
Oczywiście z punktu widzenia przeciętnego Polaka w filmie, czy serialu z lektorem nie ma nic dziwnego. Ale trzeba przyjąć, że dla kogoś, kto nie przywykł do takiej formy, lektor rzeczywiście może być absurdalnym pomysłem. Słyszymy bowiem kilka ścieżek dźwiękowych, w tym dwie, na których pojawia się słowo mówione. Lektor zabiera też część pracy aktora - czyli jego głos, który jest elementem tworzenia postaci oraz zagłusza muzykę, która jest również ważnym środkiem wyrazu artystycznego. Dodatkowo sposób czytanych kwestii jest bardzo neutralny, przezroczysty, jeśli nie monotonny i pozbawiony życia, więc lektor pozbawia też często dialogów emocjonalności.
Quiz: Quiz z wiedzy filmowej. Nie ma szans, że odpowiesz na 7 pytanie
Lektor kontra dubbing. Co jest lepsze?
Z drugiej strony dubbing również ujmuje oryginałowi głos aktorów. Poza tym uderza jego nienaturalność - bardzo rzadko wypowiadane kwestie pokrywają się z ruchami ust postaci. Często też głosy aktorów dubbingowych są źle dobrane i kompletnie nie pasują do bohaterów. Nie mówiąc już o przypadkach, kiedy aktorzy zaangażowani do dubbingu kompletnie nie czują tego, co grają. W Polsce funkcja lektora pamięta czasy początków narodzin telewizji, czyli okresu PRL-u. Z tego powodu czasami interpretowało się istnienie tej instytucji jako formy cenzury.
Prawda jest jednak o wiele bardziej prozaiczna. Chodziło raczej o to, że ówczesna Polska nie miała tak rozwiniętej tradycji telewizji jak kraje Zachodu. Nie było też wielu aktorów, specjalizujących się w dubbingu, a także środków finansowych na dubbingowanie filmów. Taniej było zatrudnić jedną osobę, która czyta wszystkie kwestie dialogowe. Z czasem lektor wrył się w zbiorową świadomość i nawet w komentarzach pod materiałem Pickldilly widać zdecydowaną większość głosów o wyższości lektora nad dubbingiem.
Tymczasem wiele krajów świata korzysta wyłączenie z dubbingu. W Europie mowa między innymi o Czechach, Niemczech, Francji, Włoszech, czy Austrii. Nawet Węgrzy nie mają lektorów. W niektórych państwach istnieją aktorzy głosowi, którzy zostali przypisani do konkretnego aktora zagranicznego. Dzięki temu widz ma zakodowane, że dany artysta w jego języku brzmi zawsze tak samo.
O tym czy lepszy jest lektor, czy dubbing musi jednak zadecydować sam widz, który ma określone preferencje wynikające z różnych czynników. Warto jednak pamiętać, że chyba najbardziej nieinwazyjnym sposobem oglądania zagranicznych filmów i seriali jest oglądanie z napisami. O ile nie mamy trudności z szybkim czytaniem, tego typu rozwiązanie w najlepszym stopniu pozwala odebrać dane dzieło w sposób zrozumiały i jednocześnie być bardzo blisko oryginału.
Źródło: Antyradio/TikTok/Pickldilly
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka, Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!