Ruch "Birds aren't real" miał rację? W USA przerabiają martwe ptaki na drony

AKTUALIZACJA 17.04.2023 17.04.2023 12:45
AKTUALIZACJA 17.04.2023 17.04.2023 12:45

Niewątpliwie pozytywnym aspektem tej całej sytuacji jest fakt, że żadne zwierzaki nie ucierpiały podczas tworzenia dronów.

Ptaki nie są prawdziwe - a przynajmniej te, które tworzy pewien naukowiec

Naukowiec z miasteczka Socorro, w Nowym Meksyku, wykorzystuje znalezione szczątki ptaków do badań nad mechaniką i przy okazji doskonali swoje umiejętności taksydermiczne. 

Polecamy

Mostafa Hassanalian do tej pory koncentrował się na badaniu mechanicznych aspektów techniki latania za pomocą machania skrzydłami. Opracował kilka projektów dronów, które miały powtórzyć to, co ptakom udało się uzyskać dzięki ewolucji - dlatego też potrzebował do tego zwłok ptaków, by móc spokojnie badać fizykę stojącą za lataniem.

W rozmowie z dziennikarzami agencji Reuters Hassanalian przekonuje, że połączenie maszyny z ptasim ciałem i piórami pozwoli znacznie lepiej poznać prawa fizyki odgrywające kluczową rolę w lataniu i tym samym przysłużyć się awiacji - zarówno załogowej, jak i bezzałogowej. Nawet jeżeli jego metody można określić nieco niepokojącymi, to cel jest szczytny.

Polecamy

I tutaj aż prosi się, by wspomnieć o popularnym ruchu "Ptaki nie są prawdziwe" - w styczniu 2017 roku performer i aktywista Peter McIndoe postanowił zażartować z radykalnych zwolenników Donalda Trumpa i przygotował transparent "Birds aren’t real". Dzięki viralowej kampanii marketingowej i sprytnym materiałom satyryk zebrał mnóstwo poparcia, a teoria spiskowa spotkała się z dużym zainteresowaniem.

Wygląda na to, że nagle doświadczenia Hassanaliana będą mogły przysłużyć się nie tylko awiacji, ale również i zwolennikom ruchu "Ptaki nie są prawdziwe".   

Polecamy