Snapchat Stories będziemy oglądać też na Tinderze
Fani dzielenia się każdym momentem życia szukający właśnie miłości życia (lub dnia) z radością powitają informację o współpracy Snapchata i Tindera.
Na początku kwietnia 2019 roku Snapchat ogłosił, że możliwe będzie dzielenie się snapchatowymi Stories również na Tinderze. Przez udostępnienie API deweloperom firm trzecich firma z żółtym duszkiem chce na nowo zwabić uciekających użytkowników. Snapchat to fenomen, z którego w szczytowym momencie korzystało 50 milionów użytkowników. Nic dziwnego, że kawałek tego tortu postanowił zabrać Facebook prezentując Instagram Stories - czyli funkcjonalność niepokojąco przypominającą Snapchata.
Snapchat Stories na Tinderze
Snap postanowił wykorzystać potencjał Tindera i niedługo będzie umożliwiał dzielenie się Stories również tam. Wiemy, że samo udostępnianie materiałów będzie się odbywało za pośrednictwem Snapchata jako “Tinder Story”. Aplikacja randkowa będzie zatem służyła tylko do oglądania treści. Nie wiadomo, jak do tego podejdzie Tinder- możliwe, że będzie to opcja płatna. Przypomnijmy, że Tinder w przeszłości umożliwiał wiele płatnych udogodnień. Dobrze, że sklepy z aplikacjami są bogate w alternatywy dla Tindera.
Oprócz tego, Snapchat ogłosił też, wiele innych usprawnień. Na przykład, użytkownicy elektroniki ubieralnej marki Fitbit będą mogli umieścić snapchatowe Bitmoji na tarczy zegarka.
Upadek Snapchata
Po premierze Instagram Stories Snapchat chwyta się wszystkiego, żeby tylko utrzymać użytkowników przy sobie. Stracił najważniejszą z funkcjonalności na rzecz Facebooka, a nowe pomysły twórców (jak na przykład okulary z kamerą Spectacles) nie zapewniają mu oczekiwanego wzrostu liczby użytkowników. Nie pomaga też na pewno fakt, że w 2018 roku Snap ogłosił, że wprowadza niepomijalne reklamy.
Nic dziwnego, że coraz więcej użytkowników zastanawia się jak usunąć konto na Snapchacie. Kto wie, może współpraca z Tinderem przekona część odchodzących użytkowników, że jednak warto pozostać aktywnym w aplikacji.