Ten fotoradar łapie nawet 150 kierowców dziennie. Urządzenie ma ochronę przed wandalami
Policja szuka ludzi, którzy zniszczyli fotoradar. Urządzenie skutecznie łapie wiele osób, co może być motywacją do takich ataków.
- Znajomość zasad ruchu drogowego wśród polskich kierowców stoi na wysokim poziomie, co widać szczególnie w codziennym ruchu miejskim.
- Szacunek wobec pieszych i innych kierowców to często spotykane zjawisko, ale nie wszyscy ludzie mają to samo podejście.
- Aktualnie dziennikarze donoszą o tym, że pewien fotoradar często łapiący kierowców, stał się obiektem regularnych ataków.
Dwie osoby są poszukiwane
Temat jest szalenie ciekawy i napisali o tym już nawet dziennikarze serwisu TVN24. Konkretniej mówiąc chodzi o to, że fotoradar w Alejach Jerozolimskich ponownie został uruchomiony, a policja prowadzi poszukiwania dwóch osób, które na początku roku oblały to urządzenie farbą. Temat jest dodatkowo intrygujący z tego względy, że całe zdarzenie zostało nagrane przez kamerę monitoringu zamontowaną specjalnie po to… by pilnować radaru, który o dziwo jest często niszczonym obiektem.
Quiz: Myślisz, że znasz ortografię? Ten test brutalnie to zweryfikuje
Na pewno warto przypomnieć sobie o tym, że Polacy często podchodzą do prowadzenia auta z dużą odpowiedzialnością, zwłaszcza gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo rodziny. Wiele osób zdaje sobie sprawę, że nawet drobne wykroczenia mogą prowadzić do poważnych konsekwencji. Odpowiedzialny kierowca rozumie, że przepisy nie są przeszkodą, lecz narzędziem ochrony życia. Takie myślenie wzmacnia kulturę jazdy i zmniejsza liczbę niebezpiecznych sytuacji. Mimo tego ciężko oczekiwać, iż dosłownie wszyscy ludzie będą rozsądni i czasem zdarzają się świadome wykroczenia.
Urządzenie jest regularnie niszczone
Jak podkreślają to branżowi dziennikarze, zniszczone urządzenie zostało oczyszczone i znów rejestruje kierowców przekraczających dozwoloną prędkość. Na tym fragmencie trasy obowiązuje limit 50 kilometrów na godzinę, jednak wielu kierowców regularnie go łamie, co z kolei przekłada się na ich potencjalne problemy. Doskonałym przykładem jest właśnie to, że fotoradar który zamontowano w listopadzie 2024 roku, w ciągu niespełna miesiąca zarejestrował około osiem tysięcy wykroczeń.
Podsumowując, ktoś zdecydował się uszkodzić fotoradar, który często łapie wielu kierowców. Trzeba jeszcze dodać, że nie był to pierwszy przypadek zniszczenia tego fotoradaru. Po raz pierwszy doszło do dewastacji w lutym ubiegłego roku, a straty oszacowano wtedy na kilkadziesiąt tysięcy złotych. Temat w końcu zaowocował tym, że dosłownie zainstalowano kamerę, żeby obserwować fotoradar ustawiony w Alejach Jerozolimskich, który charakteryzuje się wyższym prawdopodobieństwem aktów wandalizmu.
Źródło: Antyradio/TVN
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!