Wysyłasz emotki? Uważaj! Ten mężczyzna zapłaci aż ćwierć miliona zł

AKTUALIZACJA 20.07.2023 20.07.2023 11:38
AKTUALIZACJA 20.07.2023 20.07.2023 11:38

Niemal 250 tys. zł za wysłanie emotki z kciukiem? To brzmi niepoważnie, ale okazuje się prawdą.

Mężczyzna i emotka
Fot. Giulio_Fornasar/wowomnom/shutterstock.com

Większość ludzi niemal każdego dnia rozsyła najróżniejsze emotki, bo przecież służą do tego, żeby ułatwiać lub przynajmniej wzbogacać komunikację. Niestety, pewien mężczyzna będzie musiał zapłacić wysoką cenę za tak podstawową i z pozoru niegroźną czynność.

82 tys. dolarów kanadyjskich za krótką rozmowę

Nietypowa sprawa z Kanady może przerażać, ponieważ sędzia nakazał rolnikowi zapłacić 82 tys. dolarów kanadyjskich, czyli prawie ćwierć miliona złotych, a powodem jest wysłana emotka. Chodzi o to, że gdy rolnik Chris Achter otrzymał zdjęcie umowy, w odpowiedzi postanowił przesłać kciuk w górę… tym samym chciał dać do zrozumienia, że zdjęcie do niego dotarło.

Jedną z możliwych interpretacji takiego zachowania jest stwierdzenie, że Chris Achter zgadza się na warunki przedstawione w umowie i wszystko akceptuje. Innymi słowy, zdaniem sądu kciuk w górę to potwierdzenie zawarcia umowy. Dla zwykłego człowieka może to być zaskakujące, a może nawet brzmieć odrobinę absurdalnie?

Jednak Achterowi nie jest do śmiechu, bo sprawa zakończyła się tak, iż będzie musiał zapłacić wysoką kwotę z tytułu niewykonanej umowy. Podsumowując, odbiorca Kent Mickleborough nie otrzymał swoich 86 ton ziaren lnu od Chrisa Achtera, a liczył na to, bo w rozmowie przesłano emotkę.

Warto dodać, że w przeszłości panowie realizowali już transakcje i podobno zgody w wiadomościach tekstowych zdarzały się wcześniej. Sugeruje to, że oczekiwania Kenta Mickleborough nie są bezzasadne. Mimo wszystko, historia jest lekko niepokojąca i pośrednio zachęca do tego, żeby uważać na przesyłane emotki.

Po więcej informacji zachęcamy was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.