Z kim chcą się umawiać mężczyźni? Są wyniki sondy, znamy „czerwoną flagę”
Po lupę wzięto upodobania mężczyzn. Niedawne badanie wykazało, co dla większości z nich, stanowi tzw. czerwoną flagę podczas randkowania.
Zmieniają się czasy, a wraz z nimi upodobania względem drugich osób. Zwłaszcza jeśli chodzi o randkowanie. To, co dla jednych będzie przeszkodą, dla innych nie będzie stanowiło problemu. Są jednak takie zachowania, które zawsze powinny być traktowane jak sygnał ostrzegawczy.
Mężczyźni uciekają od osób z komunistycznymi poglądami
Niedawno firma Change Research przeprowadziła badania. Pod lupę wzięła randkujących mężczyzn i ich upodobania. Nie określono orientacji seksualnej ankietowanych. Wiadomo już, od kogo większość ucieka. Poznając drugą osobę, warto znać jej poglądy i wartości, jakimi się kieruje. Wiele osób nie wyobraża sobie związać się z kimś o zupełnie odmiennych poglądach. Podobnie jest w przypadku ankietowanych. Niedawne badanie wykazało, że aż 64% mężczyzn uznaje za „czerwoną flagę” fakt, jeśli dana osoba opowiada się za komunizmem. Kolejną rzeczą, która sprawia, że panowie tracą zainteresowanie, jest „brak hobby”. Na trzecim miejscu znalazło się hasło „republikanin MAGA”
Podobnie myślą kobiety. 55 procent respondentek również zwróciło uwagę na osoby z komunistycznymi poglądami i wyjaśniło, że byłby to dla nich problem. Dodają jednak, że większym problemem byłyby inne stanowiska polityczne, jak np. te nietolerujące środowiska LGBT. Również dla kobiet brak hobby jest sygnałem ostrzegawczym. 76 procent pań przyznało, że hasło „republikanin MAGA” nie jest mile widziane. Osoby umawiające się z osobami o odmiennych poglądach politycznych są w ogólnej ocenie mniej zadowolone. Dlaczego tak się dzieje? Jak zauważa profesor Cynthia Peacock, polityka przenika do naszego codziennego życia, dużo bardziej niż kiedyś. Nic więc dziwnego, że w niedawnym badaniu „czerwona flaga” dotyczyła właśnie polityki.
Daniel Huff, były doradca Donalda Trumpa i założyciel The Right Stuff, aplikacji randkowej dla konserwatystów, zdradził, że rozmowa na temat przynależności do danej partii sprawia, że ludzie czują dyskomfort. Aby poprzeć swoją tezę, opowiedział o pewnym eksperymencie. Kiedy pracował dla byłego prezydenta, miał spotkać się z pewną kobietą, aby ustanowić "rekord najkrótszej randki". Jak twierdzi, wystarczyło, że powiedział czym się zajmuje. Kobieta miała wstać i wyjść.
Nie wypiła nawet łyka wina. To było jak dwuminutowa randka
Źródło: Antyradio/Cnbc.com
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!