Premiera albumu Pull The Wire "Życie To Western"

Aleksandra Degórska
AKTUALIZACJA 02.07.2021 02.07.2021 15:47
AKTUALIZACJA 02.07.2021 02.07.2021 15:47

Patronat nad albumem objęło Antyradio.

Nowa płyta Pull The Wire “Życie to western” to pozycja dla miłośników energetycznego rocka z polskim tekstem. Chociaż do zespołu przylgnęła etykietka punkowa, to kompozycje na krążku są dojrzałe i przemyślane, łączą brud i energię, charakterystyczną dla polskiej odmiany tego nurtu, z ciekawymi zagrywkami gitarowymi i wpadającymi w ucho melodiami rodem z zachodu. Kapitalne partie chórków podkreślają chwytliwe refreny.

Lirycznie zespół nie podejmuje tematów związanych z tu i teraz, typowych dla podobnych obecnie wydawnictw. Na krążku możemy posłuchać o zagadnieniach uniwersalnych, gdzie głównymi wątkami są człowiek jako jednostka i zjawiska społeczne. Jest to płyta pełna emocji, z którymi każdy może się utożsamiać. Mimo, że jest tam dużo gniewu, złości i buntu, to wydźwięk albumu jest bardzo pozytywny - motywujący do działania i walki o swoje. Nie zabrakło też inteligentnej ironii, a nawet pastiszowego humoru.

Przekrój tematów jest ogromny, mamy komentarz do sytuacji na polskiej scenie muzycznej i popkulturowych zjawisk w Internecie, wspomnienia ze studiów, walkę z depresją i szyderczy utwór o szale zakupowym. Najciekawsze jest to, że całość brzmi bardzo spójnie. “Życie to western” Pull The Wire to dobrze przepracowany czas w pandemii, album bezkompromisowy, dający sygnał, że w muzyce rockowej nie muszą być widoczne tylko te same zespoły. Zespół pokazuje, że liczy się konsekwencja, wiara we własne siły i ambicja.

Wraz z premierą płyty pojawił się teledysk do utworu “W Internecie”. 

Tekst numeru nawiązuje do najróżniejszych modnych trendów wykreowanych w mediach społecznościowych. Słychać w nim krytykę osób oderwanych od rzeczywistości, żyjących głównie w wirtualnym świecie, bezmyślnie konsumujących treści kreowane przez internetowych twórców. Klip w ironiczny sposób uzupełnia przesłanie piosenki - muzycy przebierają się za gwiazdy muzyki disco, wcielają się w rolę patostreamerów, biorą udział w “challenge’u” jedząc pizzę z robakami. Na planie widać też modelkę robiącą selfie oraz internetowego trenera personalnego, który poza kadrem opycha się fast foodem.