2000 i 1 cylinder na koncercie Slasha
Polscy fani zaskoczyli Slasha oraz występujących z nim Mylesa Kennedy'ego i The Conspirators. Prawdopodobnie nawet sam gitarzysta nigdy nie widział tylu cylindrów na raz!
Antyradio zgotowało Slashowi i jego kompanom niezwykłe powitanie. 20 listopada 2015 roku stacja rozprowadziła wśród fanów zgromadzonych w Atlas Arenie 2000 cylindrów, licząc że wraz z oryginalnym okryciem głowy Slasha będzie ich 2000 i jeden.
Akcja jednak tak bardzo spodobała się fanom rocka z całej Polski, że wielu z nich przywiozło do Łodzi własne kapelusze, więc było ich znacznie więcej. Podczas drugiego utworu, „Nightrain”, łódzka hala po prostu utonęła w morzu cylindrów.
Cezary Skoczeń z Antyradia, pomysłodawca całego przedsięwzięcia, jest bardzo zadowolony z przebiegu akcji.
Genialnie, że jako pierwsi na świecie zorganizowaliśmy akcję, o której sami muzycy piszą w mediach społecznościowych. Liczę na to, że zapoczątkowaliśmy nową rockową tradycję na koncertach Slasha na świecie.
Filmy i zdjęcia z koncertu błyskawicznie opanowały social media. Widać na nich nie tylko cylindrowe szaleństwo rozgrywające się na widowni. Podrzucony kapelusz od razu trafił na głowę jednego z artystów!
Dzień po koncercie w łódzkiej Atlas Arenie wydarzenie skomentował też na Twitterze sam Slash.
Najgorętsze wspomnienia zabrał jednak z Łodzi Brent Fitz, o czym świadczą zdjęcia na jego facebookowym profilu. Perkusista udostępnił fotografie szczęśliwych fanów w cylindrach.
Zobaczcie, jak było na koncercie Slasha!
Byliście na występie muzyków w Łodzi?