05.12.2016 09:45

Antifa oskarżyła Nergala o promowanie nazizmu

Internetowy odłam lewicowo-anarchistycznej bojówki wziął na celownik kolejnego polskiego muzyka związanego z cięższym brzmieniem. Tym razem wrogiem okazał się sam Adam „Nergal” Darski.

Antifa oskarżyła Nergala o promowanie nazizmu
foto: kadr z wideo

Nie od dziś wiadomo, że antyfaszyści, delikatnie mówiąc, nie darzą black metalu zbyt wielką sympatią. Całkiem niedawno udowodnili to kolejny raz, doprowadzając do odwołania koncertu polskiej grupy Graveland na festiwalu Messe des Morts w kanadyjskim Montrealu. Organizatorzy zrezygnowali z tego występu właśnie w obawie przed protestami Antify.

O ile jednak stojący na czele Graveland Rob Darken to postać znana raczej tylko w blackmetalowym undergroundzie, tak organizacja nie obawia się uderzać również w znacznie bardziej znane postaci - jak powszechnie kojarzony nawet w polskim mainstreamie Nergal z Behemotha. Powód, dla którego zasłużył sobie na krytykę antyfaszystów, jest jednak cokolwiek kuriozalny...

Nie poszło bowiem wcale np. o pseudonim Holocausto, którym muzyk posługiwał się w początkach kariery. Cała afera rozpętała się wokół poniższego zdjęcia, na którym Adam Darski pozuje w nazistowskim mundurze:

Administratorzy fanpage'a o wiele mówiącym szyldzie Antifa Against Black Metal najwyraźniej zapomnieli o pewnym filmowym incydencie muzyka, który miał miejsce w 2013 roku. Nergal wystąpił bowiem wówczas w komedii „Ambassada” Juliusza Machulskiego, opowiadającej o podróży w czasie z 2012 roku do początku II wojny światowej.

Pewien przedsmak klimatu całości daje pochodzące z niej wykonanie klasyka Czesława Niemena:

Nergal wcielił się w nim w samego Joachima von Ribbentropa, niesławnego ministra spraw zagranicznych III Rzeszy, który podpisał wraz z Wiaczesławem Mołotowem dokument dzielący kraje bałtyckie między Rzeszę Niemiecką a ZSRR i bezpośrednio przyczynił się do agresji obu państw na Polskę. Jak nietrudno się domyślić, sporne zdjęcie pochodzi właśnie z planu rzeczonego filmu.

Choć sam post został opublikowany na Antifa Against Black Metal jeszcze w lipcu 2016 roku, sprawa najwyraźniej wciąż pozostaje żywa, gdyż lider Behemotha zabrał oficjalny głos w sprawie dopiero na początku grudnia 2016.

W komentarzu na swoim oficjalnym Instagramie wytknął absurd całej sytuacji:

"

Cóż, cóż, cóż... Mam w zwyczaju orać prawicowych idiotów za bycie... idiotami... ale to już PRZECHODZI ludzkie pojęcie. Jak widać po lewej stronie barykady również nie brakuje bezmózgów. A teraz, drogie dzieci... CZEMU muzyk przebiera się w mundur SS? Zbadajcie temat i dajcie się zaskoczyć. "

W całej tej sytuacji nie można oczywiście wykluczyć możliwości, że fanpage Antifa Against Black Metal powstał wyłącznie w prowokacyjnym celu - i właśnie osiągnął swój cel w zakresie internetowego trollingu. Na stronie znajdziemy też m.in. całą listę zespołów, których nie powinni słuchać zwolennicy Antify.

Nergalowi tak naprawdę nie powinno to już robić większej różnicy - jedna kontrowersja w tę czy we w tę... Tegoroczna trasa koncertowa Behemotha „Rzeczpospolita niewierna” wywołała już dość protestów w całej Polsce, a sam zespół został też pozwany za rzekomo antypolski plakat.

Jakub Gańko
Tagi: #Behemoth #Duperele