Mocna kawa od perkusisty Anthrax!

Marcin Krzysztof Wodynski
AKTUALIZACJA 21.12.2018 21.04.2015 12:39
AKTUALIZACJA 21.12.2018 21.04.2015 12:39

Charlie Benante twierdzi, że gdyby mógł zrobić z kawy wodę kolońską, to używałby jej codziennie. Jak to się stało, że zwariował na punkcie tego mrocznego napoju?

Na rynku "heavy metalowych" kaw rośnie konkurencja. Niedawno swój produkt wypuściło Judas Priest. Teraz perkusita Anthrax, Charlie Benante, postanowił połączyć pasję związaną z piciem kawy oraz tworzenie muzyki. 

Muzyk opowiedział, że kawa towarzyszyła mu już od wczesnego dzieciństwa:

Wychowałem się w wielkiej włoskiej rodzinie. Picie kawy było u nas czymś obowiązkowym każdego dnia. Mama śmiała się, że uwielbiałem ją tak bardzo, że piłem ją z butelki, jeszcze jako niemowlę.

Benante wcześniej produkował z Davem Mustainem kawę i związane z nią produkty. Teraz postanowił rozruszać własny biznes. Zaczął od zaprezentowania dwóch własnych linii kaw. Z mieszanki ziaren z Kostaryki, Meksyku, Brazylii i wielu innych krajów powstały prawdziwe przysmaki dla miłośników ciężkiego brzmienia.

"Be all end" blend ma mieć lekko cytrynowy posmak i dawać porządnego kopa, a "Forever metal" jest reklamowana jako łagodniejsza. Oba produkty można kupić poprzez oficjalną stronę muzyka Charliebenante.com za 13 dolarów. Znajdziemy tam też ubrania i gadżety dla miłośników kawy i metalu.

BenantesBlend

Pomiędzy filiżankami kawy Benante pracuje nad nową płytą Anthrax, której premiera zapowiadana jest na koniec 2015 roku. 

Kawy z logiem jakiego zespołu napilibyście się najchętniej?