06.11.2017 13:04

Morrissey odwołał koncert, bo było mu za zimno

Były lider The Smiths zwykł niemiło zaskakiwać swoich fanów, odwołując koncerty z najdziwniejszych powodów. Tym razem pretekstem była niska temperatura.

Morrissey odwołał koncert, bo było mu za zimno
foto: Mike Gray/LFI/Photoshot/REPORTER/EAST NEWS, miszcz painta

Steven Patrick Morrissey zasłynął w świecie rocka z porywających koncertów, najpierw z zespołem The Smiths, a później solo. W ostatnich latach jego występy nadal podnoszą ciśnienie fanom, niestety nie zawsze z powodu walorów artystycznych.

Kupno biletu na koncert „Moza” wiąże się w tej chwili z wielkim ryzykiem – dla artysty odwoływanie występów stało się wręcz normą. Zrozumiałe, gdy przyczyną są kłopoty zdrowotne – kilka lat temu u Morrisseya zdiagnozowano wszak nowotwór. Gorzej, gdy były frontman The Smiths odmawia wyjścia na scenę z błahych dla zwykłego śmiertelnika powodów.

5 listopada 2017 wokalista miał wystąpić w otwartym amfiteatrze w Paso Robles w Kalifornii. W tym dniu w mieście zanotowano wyjątkowo mało kalifornijskie temperatury – około 8 stopni Celsjusza. Ponieważ system ogrzewania w amfiteatrze nie działał, ku rozpaczy fanów koncert odwołano.

Jako zadeklarowany bojownik weganizmu, Morrissey konsekwentnie odmawia występów w lokalach, serwujących mięso. Aby zadowolić ikonę indie rocka, legendarna sala Hollywood Bowl w Los Angeles wycofała posiłki pochodzenia zwierzęcego ze swojego menu przed koncertami wokalisty 10 i 11 listopada 2017. Włodarze sali nie chcą powtórzyć błędu organizatorów show Morrisseya w Islandii w 2015 roku, którzy odmówili „bana na mięso” na czas trwania występu. Artysta oczywiście nie wyszedł tego dnia na scenę.

Nawet jeśli koncert Brytyjczyka się rozpocznie, wcale nie jest powiedziane, że bez przeszkód dobiegnie końca. Morrisseyowi równie często, co odwoływać występy zdarzało się je przerywać. Doskonale wiedzą o tym jego polscy fani, którzy do dziś wspominają spektakularne zejście ze sceny po usłyszeniu obraźliwego komentarza w listopadzie 2014 w warszawskiej Stodole.

Na szczęście były wokalista The Smiths daje o sobie znać nie tylko ekscesami. 17 listopada 2017 ukaże się jego dziesiąty solowy album studyjny, „Low In High School”. Płyta promowana jest singlem i teledyskiem „Spent The Day In Bed”.

Maciej Koprowicz
Tagi: #Morrissey #Rock News #The Smiths