II Eleven Bike Fest - Black Label Society i Saxon [GALERIA]
Fani tego co niskie, głośne, chromowane i posiadające promień skrętu na miarę amerykańskiego lotniskowca zjawili się na Wrocławskich Polach Marsowych, by przy okazji różnych konkurów i loterii, posłuchać Black Label Society i Saxon.
Zakk Wilde dziwnym trafem polubił Polskę ostatnimi czasy i bywa tu w miarę regularnie. Tym razem jednak raczył się nieco spóźnić i tym samym okroić set do minimum. Nie obyło się jednak bez jedenastominutowego solo.
Ciekawostką jest, iż Black Label Society początkowo nazywał się Hell's Kitchen, jednak szybko zmienił swoją nazwę, a pierwszy koncert Zakka z Ozzym odbył się w więzieniu. Wcześniejsza nazwa byłaby chyba bardziej adekwatna do okoliczności przyrody.
Setlista:
- Whole Lotta Sabbath
- (Wax Audio song)
- The Beginning... At Last
- Funeral Bell
- Bleed for Me
- Heart of Darkness
- Suicide Messiah
- My Dying Time
- Damn the Flood
- Guitar Solo
- Godspeed Hell Bound
- In This River
- The Blessed Hellride
- Concrete Jungle
- Stillborn
Biff Byford należy do klubu motocyklowego „Hells Angels”, więc występ zespołu Saxon był również jak najbardziej na miejscu. Muzyk, który starał się o przyznanie heavy metalowi w Wielkiej Brytanii statusu oficjalnego związku wyznaniowego, miał więcej szczęścia, niż jego poprzednicy, bowiem Saxon wystąpił już po zmroku.
W 1980 pisano o nim jako o najgłośniejszej, najbardziej energetycznej i poruszającej metalowej formacji. Do tej pory nic się nie zmieniło, set w ramach nadal kontynuowanej trasy „Warriors of the Road”, zawierał numery z całego okresu działalności Brytyjczyków.
Setlista:
- Motorcycle Man
- Sacrifice
- Power and the Glory
- And the Bands Played On
- To Hell and Back Again
- Dallas 1 PM
- The Eagle Has Landed
- Princess of the Night
- 747 (Strangers in the Night)
- Crusader
- Wheels of Steel
- Never Surrender
- Denim and Leather
- Broken Heroes
A jak podczas II Międzynarodowego Zlotu Motocyklowego Eleven Bike Fest bawiła się publiczność?