Winamp powrócił jako strona internetowa
Od tego programu wielu z nas zaczynało swoją przygodę z muzyką w formacie mp3. Entuzjaści odtworzyli Winampa jako skrypt na stronie www, gdzie wywołuje łezkę wzruszenia i kopie tyłki lam.
Pierwsze chwile spędzane z najpopularniejszym kiedyś komputerowym odtwarzaczem muzyki pozostają niezapomniane. Pomagał w tym krótki, 5-sekundowy spot, w którym ujawniano co Winamp robi z zadkiem maskotki producenta, lamy o imieniu Mike.
Do naszej dyspozycji oddano niemal w pełni funkcjonalnego Winampa w wersji 2.9 – a więc jednej z niegdyś najbardziej rozpowszechnionych. Można odtwarzać muzykę (po wskazaniu jej na dysku komputera), używać equalizera, a nawet przebierać odtwarzacz do woli korzystając z ogromu dostępnych w internecie skórek.
Autorzy nie zdążyli jeszcze zaimplementować niektórych funkcjonalności – na przykład okienka pokazującego listę odtwarzania. Prace jednak trwają i można się spodziewać, że w niedalekiej przyszłości internetowy Winamp będzie potrafił wszystko to, co był w stanie dokonać jego komputerowy pierwowzór.
Muzycznych wspomnień czar dostępny jest dla przeglądarek Chrome, Firefox, Opera, Edge i Safari – jeśli używacie równie pachnącego retro Internet Explorera, internetowy Winamp się na nim nie uruchomi.
Utwory do odsłuchania można wybierać korzystając z przycisku dostępnego w odtwarzanej aplikacji bądź też używać metody „przeciągnij i opuść”, która działa także w przypadku skórek.
Tak jak w przypadku oryginalnej aplikacji, można kliknięciem myszy można przełączyć się między dostępnymi wizualizacjami – spektrum lub oscyloskopem. Jednoczesne naciśnięcie „crtl+d” powoduje dwukrotne powiększenie rozmiarów odtwarzacza (i próbuje dodać witrynę do zakładek).
Z internetowej wersji Winampa można korzystać pod tym adresem.