03.06.2016 15:30

Microsoft nie da uciec przed aktualizacją do Windows 10

Microsoft przygotował dla użytkowników systemów Windows 7 i Windows 8 propozycję dosłownie nie do odrzucenia – z okna zachęcającego do uaktualniania do Windows 10 zniknęła kontrolka umożliwiająca jego zamknięcie.

Microsoft nie da uciec przed aktualizacją do Windows 10
foto: zrzut ekranu / The Register

Korporacja daje użytkownikom dwie opcje. Pierwsza z nich rozpoczyna instalację nowej wersji systemu natychmiast, druga zaś pozwala wybrać datę i godzinę rozpoczęcia tego procesu. Jest jednak mały haczyk – można zdecydować się na termin odległy o maksymalnie 5 dni.

Komunikat wyświetlany w oknie informuje ponadto, że wybranej daty nie będzie już można zmienić – jeśli komputer z jakiegoś powodu będzie o wyznaczonej porze wyłączony, Windows 10 zainstaluje się podczas pierwszej możliwej okazji – przy uruchomieniu maszyny.

Jedynym sposobem na zamknięcie okna bez kliknięcia przycisku zatwierdzającego instalację wydaje się być wykorzystanie kombinacji „alt-F4”, zamykającej aktywny program.

Dowodem na nowy wygląd komunikatu o dostępności aktualizacji do nowej wersji systemu to jest zrzut ekranu przesłany przez zdenerwowanego czytelnika serwisu The Register. Nie wiadomo jeszcze, czy to odosobniony przypadek, czy też w obliczu zbliżającego się końca okresu dostępności darmowej aktualizacji Windows 10 Microsoft postanowił pomóc w podjęciu decyzji wahającym się jeszcze użytkownikom.

Wcześniej korporacja zmieniła między innymi działanie i wygląd przycisku „X”, tradycyjnie służącego do zamykania okna programu. Wyświetlany przy komunikacie o zaplanowanej aktualizacji stracił swój czerwony kolor, a kliknięcie go było traktowane przez Microsoft za wydanie zgody na przeprowadzenie instalacji.

Możliwość bezpłatnej zmiany systemu z Windows 7 i Windows 8 na „dziesiątkę” ma trwać przez rok od chwili premiery systemu – do 29 lipca 2016. Osoby, które będą chciały przeprowadzić aktualizację po tej dacie, będą musiały za Windows 10 zapłacić – będzie to kwota około 500 zł.

Microsoftowi bardzo zależy na tym, żeby użytkownicy skorzystali z propozycji bezpłatnej zmiany systemu. W lutym 2016 zaczęły pojawiać się informacje, że mechanizm Windows Update pobiera bez wiedzy właściciela komputera obraz Windowsa 10 i przygotowuje go do zainstalowania.

Miesiąc później zaczęły pojawiać się doniesienia o tym, że proces aktualizacji inicjował się sam, wymagając od użytkownika nie potwierdzenia chęci jego przeprowadzenia, lecz deklaracji o zrezygnowaniu z instalacji nowego systemu.

Spotkaliście się z takim ekranem aktualizacji?

Michał Tomaszkiewicz
Tagi: #Komputery #Microsoft