Za darmowy Windows 10 trzeba będzie sporo zapłacić
Microsoft przypomniał, że dobiega końca okres oferowania darmowej aktualizacji do Windows 10. Podana została także cena, jaką trzeba będzie zapłacić za nowy system po zakończeniu promocji. Najciekawsze informacje zostały umieszczone drobnym drukiem, po tradycyjnej gwiazdce.
Microsoftowi bardzo zależy, żeby jak najwięcej osób przesiadło się na nową wersję systemu Windows - jak na razie, przekonała do tego 300 mln osób. Podczas premiery „dziesiątki” korporacja ogłosiła program darmowych aktualizacji dla posiadaczy starszych wersji systemu – miał on obowiązywać przez rok od chwili premiery. Koniec tej promocji jest już bliski.
Użytkownicy mają czas do 29 lipca 2016 roku, żeby zdecydować się na przeprowadzenie darmowej aktualizacji – wystarczy dzień zwłoki, żeby za zainstalowanie Windows 10 trzeba było zapłacić 119 dolarów – czyli około 500 złotych. Opłata nie będzie oczywiście obowiązywać użytkowników, którzy zaktualizują komputer przed tą datą.
Komunikat ten może być nieco niepokojący dla osób, które starają się uniknąć zmiany systemu – Microsoft stara się dość agresywnie promować Windows 10, wymuszając ściągnięcie obrazu systemu na komputer użytkownika i posuwając się nawet do inicjowania instalacji. W sieci można znaleźć raporty użytkowników, których system zaktualizował się bez ich wiedzy - Microsoft najprawdopodobniej zmieni zasady proponowania aktualizacji po rozpoczęciu pobierania za nią opłat.
Microsoft przygotował film, w którym przekonuje do jak najszybszego pobrania darmowej wersji systemu. Głównym powodem, dla którego użytkownicy powinni dokonać aktualizacji do Windows 10 jest fakt, że… jest to Windows. System oferuje znajomy interfejs, nie wymaga nauki nowych sposobów obsługi i działają na nim dokładnie te same aplikacje, co na wcześniejszych „okienkach”. Microsoft dodaje, że jest to najbezpieczniejsza wersja systemu w historii.
Korporacja przypomniała o możliwości używania trybu Continuum – pokazaliśmy go w akcji w teście Lumii 950 XL – oraz chwaliła się dostępem do aplikacji na wielu różnych platformach. Windows 10 jest także według Microsoft najlepszym systemem dla graczy.
Najważniejszym powodem – znalazł się na liście aż dwa razy – jest możliwość dokonania aktualizacji za darmo. Microsoft obiecuje nie tylko możliwość bezpłatnego zainstalowania Windows 10 na posiadanym komputerze, ale także brak opłat za wszystkie następne wersje systemu – na przykład nadchodzącą Anniversary Update.
Komunikat ten jest jednak oznaczony gwiazdką. Jakie informacje Microsoft podał drobnym drukiem? Najważniejsza jest deklaracja, że aktualizację będą dostarczane na komputer użytkownika w okresie świadczenie przez producenta maszyny wsparcia technicznego. Nawet jeśli komputer z zaktualizowanym Windowsem będzie służył przez długie lata, prawo do darmowej aktualizacji może wygasnąć.
Ten problem dotyczyć będzie przede wszystkim użytkowników starszych komputerów – można sobie wyobrazić sytuację, w której zainstalowanie teraz Windows 10 nie przełoży się na możliwość otrzymywania darmowych aktualizacji w przyszłości przez wygaśnięcie wsparcia technicznego. Zapis może być także problematyczny dla osób, które same złożyły swoje komputery – nie jest do końca jasne, jak w takim przypadku określany byłby okres wsparcia.
Kolejną wiadomością podaną między wierszami jest fakt, że przyszłe aktualizacje Windows 10 mogą być płatne. Microsoft określa swój nowy system jako „usługę” i zapewnia, że użytkownik będzie miał możliwość korzystania zawsze z najbardziej aktualnej wersji Windows. Podkreślanie braku konieczności ponoszenia opłat przez uczestników promocji zdaje się sugerować, że za duże paczki nowości - takie jak zapowiedziany Anniversary Update - trzeba będzie płacić jak za nową wersję Windows.
Skorzystaliście już z darmowej aktualizacji do Windows 10?