Test samochodu KIA EV6 GT Long Range - koreański sportowiec. Czy warto?
Nowoczesny design, dynamiczna jazda i innowacyjne funkcje - taka jest KIA EV6 GT Long Range. Czy warto? Sprawdź poniżej.
- Co wyróżnia wnętrze KIA EV6 GT Long Range pod kątem designu i funkcjonalności.
- Jakie są osiągi i zasięg KIA EV6 GT Long Range w miejskich warunkach.
- Dlaczego jazda KIA EV6 GT Long Range to czysta przyjemność.
KIA EV6 GT Long Range – pierwsze wrażenie
Podszedłem do tego auta bez żadnych wyobrażeń, ponieważ nigdy wcześniej nie jeździłem elektrycznymi samochodami marki KIA. Dostałem je od dystrybutora marki KIA na tydzień, w nowej, wprowadzonej w tym roku na rynek wersji poliftingowej. Lifting oznaczał szereg poprawek i zmian: od wyglądu zewnętrznego, przez technikalia, na akumulatorach skończywszy.
Pierwsze wrażenie było bardzo pozytywne. Z zewnątrz KIA EV6 GT Long Range wygląda znakomicie! Sportowy, agresywny charakter, niska sylwetka, czerwony lakier, dopracowane akcenty na bryle samochodu, na przykład doświetlające światła przy tylnych krawędziach dachu. KIA EV6 zajęła w gamie koreańskiego producenta miejsce Stingera, dotąd mojego ulubionego auta tej marki. Przyznam, że EV6 go godnie zastąpiła.
Quiz: Test motoryzacyjny dla kierowców. Pytamy o znaki, więc 100% to obowiązek
Jak ten samochód wygląda w środku?
Po wejściu do kabiny spotkało mnie kolejne bardzo pozytywne zaskoczenie. Auto odebrałem, gdy już się zmierzchało, więc mogłem podziwiać świecącą asymetryczną linię wzdłuż środkowego panelu oraz oświetlenie poszczególnych przycisków i elementów auta. KIA nie ma typowej deski rozdzielczej, ma dwa ekrany, lekko wygięte w stronę kierowcy, i to chyba jedyna, moim zdaniem, wada tego auta.
Ale to też subiektywna opinia, bowiem nie przepadam za takim rozwiązaniem, stosowanym w wielu samochodach. Przyznam jednak, że akurat ta „decha” z ekranami jest tutaj wyjątkowo dobrze wkomponowana w resztę auta. Poza tym wszystko się zgadza: pod środkowym ekranem jest rząd przycisków plus dwa pokrętła, całość pełni podwójną funkcję w zależności od wyboru kierowcy. Mogą obsługiwać klimatyzację albo jazdę i system audio.
Przyciskami uruchamia się też m.in. ogrzewanie foteli i kierownicy. Centralne pokrętło w środkowym tunelu służy do wyboru biegu, a raczej kierunku jazdy w elektryku. Jest też miejsce na telefon z ładowarką indukcyjną i na napoje. Kierownica dwukolorowa, wielofunkcyjna. Ciekawostką jest przycisk do zmiany stylu jazdy w jej dolnej części. Do tego auto ma HUD, na który przerzuca informacje z nawigacji, również zewnętrznej, z CarPlaya.
Jak się jeździ samochodem KIA EV6 GT Long Range?
Sportowy charakter auta ujawnia się od razu po starcie. Samochód jest zrywny, nawet w trybie normalnym. Zawieszenie dość twarde, sterowanie precyzyjne. W jeździe pomaga elektronika: kamery z przodu, z tyłu i przy lusterkach, radar, który podpowiada, czy można wyjechać z parkingu, i oczywiście systemy bezpieczeństwa, utrzymywania auta na pasie czy sygnał przekroczenia prędkości (na szczęście niezbyt inwazyjny).
Przyspieszenie według danych producenta wynosi 3,5 sekundy do setki i faktycznie wbija w fotel. Long Range ma akumulator o pojemności 84 kWh, według producenta pozwalający na przejechanie w cyklu miejskim nawet ponad 760 km. Zmieniła się też architektura baterii na 800 V, czyli obecnie można, korzystając z szybkich ładowarek, naładować akumulator od 10 do 80% w 18 minut.
Podczas testu nie miałem okazji auta ładować ani pojechać nim w dłuższą trasę, ale wykorzystywałem je do przejażdżek po mieście i okolicach. Trafiłem na pierwszy atak zimy, więc autem jeździłem w full opcji: miało włączone ogrzewanie szyb, foteli i kierownicy. Do tego dochodziły radio i światła po zmroku.
Klimatyzacja i elektronika według wskazań komputera odpowiadały za kolejno 30% i 10% zużycia prądu, więc nie dziwi wynik, który osiągnąłem na krótkiej trasie: 24 kWh. Podczas trochę dłuższego przejazdu, gdy już auto się nagrzało i można było część dodatków wyłączyć, wynik po mieście spokojnie spadał do około 20 kWh zimą.
Czy warto?
Przyjemność z jazdy w tym samochodzie jest naprawdę duża. Auto jest wygodne, ma idealne rozmiary, nie jest za długie (około 4,7 m), ale jest pojemne (bagażnik 520 l). Ma wygodne fotele, bardzo sprawny interfejs, obsługuje się je niemal intuicyjnie. Telefon bardzo szybko paruje się z samochodem. O dynamice jazdy już pisałem, dodam, że audio w tym aucie też jest na bardzo dobrym poziomie, surround gra jak należy, dźwięk jest szczegółowy i dobrze wyważony, a do tego system audio ma sporo możliwości ustawień. Przejdźmy do ceny: za wersję podstawową klient zapłaci od 205 501 złotych, wersja GT startuje od 282 041 zł.
Tydzień spędzony z KIA EV6 był dla mnie niezwykle udany. Chętnie bym do tego samochodu wrócił, zabierając go na dłuższą trasę, gdzie pewnie pokazałby swój sportowy pazur.
Źródło: Antyradio
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!