09.04.2018 13:58

Zagryzali wódkę dynamitem, bo myśleli, że to parówki

Trzech mężczyzn postanowiło okraść firmę, która przeprowadzała rozbiórkę budynków w Kraju Nadmorskim. Panowie myśleli, że kradną 37 kilogramów parówek. Okazało się jednak, że były to materiały wybuchowe używane przez pracowników dekonstrukcyjnych.

parówki gotowane
foto: kadr z wideo

Panowie byli szczodrzy i postanowili rozdać „parówki” swoim rodzinom, bo nie chcieli żeby ponad 30 kilogramów podrobów mięsnych się zmarnowało. Ich hojność nie ograniczała się jedynie do ludzi - paróweczkami poczęstowali również psa, który bardzo szybko okazał objawy zatrucia pokarmowego. Nie zatrzymało to jednak złodziei, którzy zapijali dynamitem wódkę.

O kradzieży szybko poinformowano rosyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (odpowiednik polskiego MSWiA). Właściciele firmy myśleli, że ktoś planuje przeprowadzić atak terrorystyczny, używając w tym celu skradzionych materiałów wybuchowych. Wszystkim musiało niewątpliwie ulżyć, gdy okazało się, że owe laski dynamitu zostały skonsumowane przez „3 pancernych i psa”. A jakie zdziwienie musiało malować się na twarzach funkcjonariuszy, gdy dowiedzieli się, co się stało z pozostałymi „parówkami”.

Rosjanie zagryzali wódkę dynamitem

Ciekawe do jakiego stanu upojenia musieli się doprowadzić mężczyźni odpowiedzialni za kradzież feralnych parówek. Z relacji rosyjskich władz wynika, że początkowo problemy żołądkowe mężczyźni przypisywali słabej jakości wódce. Dopiero po tym, jak jeden z nich poczęstował parówkami psa, to okazało się, że czworonóg również nie czuje się po jedzeniu najlepiej.

Parówkowi skrytożercy zostali w końcu zatrzymani przez policję. Ich życiu nie grozi niebezpieczeństwo. Za kradzież materiałów wybuchowych grozi im do 7 lat więzienia.

Kamil Kacperski
Tagi: #Duperele