10.12.2019 19:44

"Jojo Rabbit", reż. Taika Waititi [RECENZJA]

"Jojo Rabbit" to najnowszy film Taiki Waititiego, ukazujący wojenną rzeczywistość oczami małego chłopca i jego wyimaginowanego przyjaciela, Adolfa Hitlera. Widzieliśmy już film i oceniamy, czy Taika spisał się i tym razem.

Foto: materiały prasowe Imperial CinePix
Foto: materiały prasowe Imperial CinePix

Taika Waititi należy do grona moich ulubionych reżyserów, jednak do jego najnowszego dzieła podchodziłam z lekką rezerwą. Temat jest bowiem dość kontrowersyjny. Śledzimy tu przecież losy młodego chłopca zafascynowanego nazistowską ideologią, którego wyimaginowanym przyjacielem jest sam Adolf Hitler. Biorąc na warsztat taką tematykę i przedstawiając ją w formie satyry, łatwo przekroczyć granice dobrego smaku. Szybko się jednak przekonałam, że i tym razem należało zaufać Taice

"Jojo Rabbit", czyli dorastanie pod okiem Führera

Film otwiera scena, w której główny bohater szykuje się do, jak sądzi, najważniejszego dnia w swoim życiu. 10-letni Johannes ma się właśnie udać na obóz treningowy Hitlerjugend, który ma być dla niego pierwszym krokiem w przyczynieniu się do zwycięstwa i dominacji narodu niemieckiego. Tak, młody Jojo jest nazistą pierwszej wody. A tak mu się przynajmniej wydaje. Co więcej, jego najlepszym (i zmyślonym) przyjacielem jest nie kto inny, jak Adolf Hitler we własnej osobie - i z twarzą fenomenalnego Taiki Waititiego

Foto: materiały prasowe Imperial CinePix

Führer towarzyszy Johannesowi każdego dnia, zawsze służąc "dobrą" radą. Ich przyjaźń zostaje jednak wystawiona na ciężką próbę. Obóz treningowy okazuje się dla chłopca koszmarem, a co więcej - odkrycie, którego dokona w swoim domu, stopniowo zacznie zmieniać jego podejście do otaczającej rzeczywistości

Foto: materiały prasowe Imperial CinePix

Dla tych, którzy spodziewali się wyłącznie bezmyślnej komedii, "Jojo Rabbit" będzie nie lada zaskoczeniem. Humor jedynie uwypukla dramat sytuacji w jakiej znaleźli się bohaterowie. Liczne gagi i żarty sytuacyjne mają na celu ukazanie absurdu jakim jest zjawisko propagandy i chore ideologie, jak ta o wyższości jednej rasy nad drugą. To, co my jako widzowie widzimy od początku, Jojo zaczyna dostrzegać z czasem. W trakcie seansu mamy okazję obserwować, jak w młodym człowieku rodzi się czysta, niczym niezmącona empatia.

"

Nie jesteś nazistą. Jesteś dziesięcioletnim chłopcem, który lubi przebierać się w ładny mundurek i bardzo chciałby przynależeć do jakiejś grupy. Ale nie jesteś taki jak oni. 

"

Powyższy cytat jest jednym z najważniejszych zdań, jakie padają w tym filmie. Niejako go również definiuje. "Jojo Rabbit" to bowiem studium człowieczeństwa i krytyka wojny jako takiej, ubrane w piękną otoczkę uroczej komedii. W trakcie seansu doświadczycie wielu salw śmiechu, ale również łez wzruszenia. Zwłaszcza ostatni akt filmu uderza w ton, który nieco zaskakuje swoją powagą i dojrzałością - w końcu zwiastuny sugerowały film stricte komediowy. 

Aktorstwo prezentuje się wyśmienicie. Młodzi Roman Griffin DavisThomasin McKenzie świetnie spisują się w swoich rolach, mimo niewielkiego doświadczenia aktorskiego. Taika Waititi szarżuje w roli Führera, jednak prawdziwymi gwiazdami filmu są Sam Rockwell i Scarlett Johansson. Kapitan Klenzendorf i Rosie, matka Jojo, to zdecydowanie najciekawsze postacie, których perypetie można śledzić bez końca. On, z typową dla siebie dawką charyzmy i uroku osobistego, serwuje nam bohatera ze styku oślizgłych oprychów i szlachetnych bohaterów. Ona zaś jest tak autentyczna w roli kobiety zmęczonej nazistowskim reżimem, a przy tym szalenie optymistycznej, że już sam jej widok wywołuje uśmiech na naszych twarzach. 

Foto: materiały prasowe Imperial CinePix

"Jojo Rabbit" to ciepły i dobroduszny film, który wywołuje cały wachlarz niespodziewanych emocji. Przypomina nieco połączenie "Bękartów wojny" i "Trzech billboardów za Ebbing, Missouri" ze stylem typowym dla Taiki Waititiego. Zatem, przy najbliższej okazji pędźcie do kin, co sił w nogach. Gwarantuję, że nie będziecie żałować. 

"Jojo Rabbit" zawita w polskich kinach już 24 stycznia 2020 roku.

Ocena: 8.75/10

Tagi: #Film #Jojo Rabbit #Recenzje #Scarlett Johansson #Taika Waititi