13.03.2020 10:33

Vin Diesel stwierdził, że zakończenie "Szybkich i wściekłych 7" jest jednym z "najlepszych w dziejach kina"

Gwiazdor nadchodzącego "Bloodshota", "Strażników Galaktyki" i "Kronik Riddicka" jest najbardziej znany z roli Doma Torreto - z nim jest też najbardziej związany emocjonalnie. Tym razem chyba jednak przesadził.

Vin Diesel stwierdził, że zakończenie "Szybkich i wściekłych 7" jest jednym z "najlepszych w dziejach kina"
foto: DIGITAL/bauergriffinonline.com/East News

Powiedzmy sobie jedno - "Szybcy i wściekli" to świetna franczyza. Absurdalne sceny akcji, tak żałosne, że aż śmieszne one-linery i gwiazdorska obsada sprawiają, że seria jest idealnym przykładem filmów typu "guilty pleasure". My wiemy, że są głupkowate, twórcy wiedzą, że ich produkcje są głupkowate i wszyscy są zadowoleni. Wydaje się, że jedyną osobą na świecie, która nie zdaje sobie z tego sprawy jest Vin Diesel.

Szybcy i wściekli 7 z "najlepszym zakończeniem w historii kinematografii"?

Diesel promuje obecnie "Bloodshota", pierwszy film z planowanego Valiant Cinematic Universe. W wywiadzie z portalem NME aktor wyznał, że jego zdaniem końcówka "Szybkich i wściekłych 7" jest nie tylko najlepszą sceną w jego karierze, ale też jedną z najlepszych w dziejach kinematografii:

"

To był bardzo ciężki moment. Ale odnaleźliśmy pewien spokój w tym, że mogliśmy oddać hołd Paulowi bez żadnej ingerencji producentów, którzy stwierdziliby: "No dobrze, to teraz możecie pomścić zmarłego przyjaciela". Na szczęście mogliśmy stworzyć taki piękny i pełen klasy moment. To może być nawet najlepszy fragment w historii kinematografii. Nie tylko w mojej karierze - ogólnie w kinie. Mężczyźni na całym świecie, wszyscy na świecie pierwszy raz w historii mogli wspólnie płakać.  "

Foto: materiały prasowe Universal Studios
Foto: materiały prasowe Universal Studios
Przeczytaj także Premiery "Szybkich i wściekłych 9" i "Cichego miejsca 2" przeniesione z powodu koronawirusa

Dla przypomnienia opisywana scena z "Szybkich i wściekłych 7":

Cóż, oczywiście każdy ma prawo do swojej opinii, dlatego też nie będziemy krytykowali Vina Diesla za jego punkt widzenia - aktor stracił w końcu swojego bliskiego przyjaciela i mógł oddać mu hołd wraz z milionami widzów na całym świecie. Na pewno jest z tym momentem bardzo mocno związany emocjonalnie - definitywnie bardziej niż my, widzowie.

Kolejna część "Szybkich i wściekłych" miała zadebiutować w kinach już w maju 2020 roku. Niestety, z powodu koronawirusa premierę przeniesiono na kwiecień 2021 roku. 

Foto: materiały prasowe Universal Pictures
Foto: materiały prasowe Universal Pictures
Przeczytaj także "Szybcy i wściekli 9": Vin Diesel obiecuje wielką niespodziankę. Czego ma dotyczyć?

Zgadzacie się z Vinem Dieselem?

Tagi: News Szybcy i wściekli