20.07.2016 09:11

Jak słuchanie Slayera wpływa na psychikę?

Amerykańscy naukowcy pochwalili się wynikami kolejnych badań. W jaki sposób Tom Araya i spółka mogą nam pomóc w życiu codziennym?

Jak słuchanie Slayera wpływa na psychikę?
foto: Romana Makówka / Antyradio.pl

Metal wzbudza agresję, nakłania do morderstw, powoduje ślepotę i zamienia ludzi w gwałcących alkoholików ze wszystkimi możliwymi odchyłami psychicznymi. Tak, wszyscy znamy te stereotypowe opinie, które nie mają żadnego poparcia w rzeczywistości i regularnie je wyśmiewamy. Tym razem mamy kolejną okazję przedstawić argumenty potwierdzające zgoła odmienną tezę.

Julia Kneer i Diana Rieger opublikowały w bazie American Psychological Association artykuł pod tytułem „Wspomnienia pozostają: W jaki sposób fani heavy metalu łagodzą lęk przed śmiercią”. Stanowi on wynik badania, w którym 30 osób podzielono na dwie grupy. Jedna słuchała audiobooka, druga - klasycznego „Angel of Death” Slayera.

Okazało się, że brutalny kawałek o Josefie Mengele... umacnia pewność siebie i sprawił, że badani mniej bali się śmierci.

"

Podczas gdy muzyka heavymetalowa jest często wiązana przez osoby, które w niej nie gustują, ze śmiercią i umieraniem, członkowie tej subkultury przekonują, że takie dźwięki pozwalają im uciec od depresji, a nawet odsunąć myśli związane ze śmiercią. Zgodnie z teorią opanowania trwogi, samoocena i kulturowy światopogląd stanowią dwuczęściowy system łagodzenia lęku przed śmiercią. "

Idąc krok dalej, wspomniana teoria Jeffa Greenberga, Sheldona Solomona i Thomasa Pyszczynskiego mówi, że właśnie dlatego ludzie poświęcają tyle swoich działań podtrzymywaniu tego systemu. Badanie Amerykanek miało przetestować, czy sama obecność dóbr kultury również pomaga na strach przed umieraniem oraz czy pobudzenie zaledwie jednej z części tego systemu wystarczy.

"

Muzyka metalowa może być postrzegana przez jej fanów jako dobro kultury, a więc jest odpowiedzialna za kształtowanie ich tożsamości społecznej. Nasze dwa badania miały sprawdzić, czy heavy metal jest w stanie złagodzić egzystencjalny niepokój. W pierwszym z nich dowiedzieliśmy się, że metalowcy nie muszą poszerzać swego światopoglądu, jeśli tylko słuchają metalu po uświadomieniu nieodzowności śmierci. Drugie wykazało, że muzyka metalowa wystarczająco poprawia samoocenę metalowców, podczas gdy pozostali badani wciąż potrzebowali ją podbudować. "

W obliczu takich wyników nie pozostaje nam nic innego, jak polecić następujące hasło:

slayer

To nie pierwsze badanie, które udowodniło, że nie taki metal zły jak się go maluje. Już wcześniej przekonywaliśmy - za naukowcami - że mocne dźwięki uspokajają, a ich fani zdradzają najrzadziej. Przedstawialiśmy też poglądy pewnego amerykańskiego naukowca odnośnie tego, jakiej muzyki słuchają najinteligentniejsi ludzie.

A Wy jak się czujecie słuchając „Angel of Death” Slayera?

Jakub Gańko
Tagi: Duperele Slayer