Tony Iommi z Black Sabbath o wierze w Boga i duchy. "Wierzę, bo widziałem kilka"

23.02.2021 10:42
Tony Iommi Fot. Andrzej Banas/Polska Press/East News

Gitarzysta Black Sabbath, Tony Iommi opowiedział nieco w jednym z wywiadów o swojej duchowości. Zdradził między innymi, czy wierzy w Boga.

Grupę Black Sababth uważa się za pierwszy zespół heavymetalowy na świecie. Istnieją też opinię, że wszystkie riffy zostały już stworzone przez Tony'ego Iommiego, a muzyka, która pojawia się w późniejszych latach to tylko kombinacje tego, co wymyślił gitarzysta.

Tony Iommi o wierze w Boga i duchy

Zespół w czasach początków działalności wyróżniał się na rynku muzycznym bardzo ciężkim brzmieniem, mrocznymi tekstami oraz wizerunkiem. Odwrócone krzyże czy nawiązywanie do tematyki czarownic, przyciągało do artystów fanów okultyzmu. Członkowie formacji nigdy nie zagłębiali się w pseudonaukę, jednak czerpali wiele z jej estetyki.

Polecamy

W jednym z wywiadów dla magazynu Classic Rock, Tony Iommi został zapytany o swoje życie duchowe. Zamiast wywodów o gitarowych riffach, muzyk opowiedział, dlaczego wierzy w duchy.

Duchy istnieją. Wiem, bo widziałem kilka. Zresztą nie tylko ja, wszyscy widzieliśmy. Wynajęliśmy Zamek Clearwell i ćwiczyliśmy w lochach, nikogo poza nami tam nie było. Jednak wchodząc po schodach, zobaczyliśmy postać, która weszła do zbrojowni. Razem z Ozzym spytaliśmy, kto tam jest. Weszliśmy do środka i nikogo nie było w pomieszczeniu. Pokój miał tylko jedne drzwi, żadnych okien. Szukaliśmy wszędzie, sprawdziliśmy też, czy nie było tam ukrytych kamer i ktoś nas nie nabiera. To wszystko było bardzo dziwne.

Wielu fanów Black Sabbath, którzy łączą działalność zespołu z okultyzmem czy satanizmem, będzie zaskoczonych faktem, że Tony Iommi wierzy w Boga. Muzyk twierdzi również, że anioły uratowały mu życie.

To stwierdzenie może być szokujące, biorąc pod uwagę tematykę tak wielu utworów Black Sabbath, ale wierzę w Boga - czymkolwiek jest. Zdecydowanie wierzę też w anioły, ponieważ uratowały mi życie, gdy byłem nastolatkiem.

Okazuje się, że Iommi miał za młodu poważny wypadek samochodowy.

Właśnie zdałem egzamin na prawo jazdy i jechałem swoim sportowym autem. Wyprzedziłem inny samochód i odpadły mi dwie opony, moje auto się przewróciło, uderzyłem w drzewo. Zemdlałem, ale kiedy się obudziłem, poczułem zapach benzyny. Udało mi się wyjść z auta, a kiedy to zrobiłem, zobaczyłem te anioły. Do dziś wierzę, że tam były.

Iommi stwierdził przekornie, że mówi się, iż anioły uratowały go, bo wiedziały, że stworzy heavy metal. Muzyk przyznał, że taka argumentacja bardzo mu się podoba.

Polecamy
Joanna Chojnacka
Joanna Chojnacka Redaktor antyradia
Polub Antyradio na Facebooku
CZYTAJ TAKŻE
Logo 18plus

Ta strona zawiera treści przeznaczone tylko dla dorosłych jeżeli nie masz ukończonych 18 lat, nie powinieneś jej oglądać.