Dwayne Johnson po incydencie Baldwina zabronił używania prawdziwej broni na planie swoich filmów
Niedawne wydarzenia na planie filmu "Rust" wstrząsnęły Hollywood i zmusiły niektórych twórców do działania. Jednym z przodowników zmian jest Dwayne Johnson.
Dwayne Johnson zakazał używania prawdziwej broni na planie swoich filmów
Dwayne Johnson zapowiedział, że jego firma produkcyjna Seven Bucks przestanie używać prawdziwej broni na planach filmów po wydarzeniach z produkcji "Rust". Aktor został zapytany o tragedię na czerwonym dywanie podczas premiery "Red Notice". Złożył kondolencję rodzinie zmarłej Halyny Hutchins, a potem dodał, że to bardzo wpłynęło na to, jak będzie wyglądała praca na jego planach.
Johnson powiedział, że niemalże od razu spotkał się z najważniejszymi osobami z firmy, aby przedstawić im nowy plan gry i poszukiwać sposobu na to, by uniknąć w przyszłości takiej sytuacji. Jak opowiedział w rozmowie z Variety:
Straciliśmy życie. Dlatego, moje wyrazy współczucia dla rodziny Halyny i wszystkich na planie. Znam Aleca od wielu lat. Nie mogę mówić za inne studia i firmy produkcyjne, ale uważam, że to powinna być tragiczna przestroga dla nas wszystkich. Uważam, że powinniśmy wprowadzić branżowe rozwiązania, które zminimalizują ryzyko dla wszystkich osób obecnych na planie.
Następnie Johnson dodał:
Mogę wam powiedzieć z ręką na sercu, że każdy następny film Seven Bucks, czy serial, czy cokolwiek co zrobimy, nie będzie używało prawdziwych broni. Skorzystamy z gumowych pistoletów i wszystko poprawimy w post-produkcji. Nie zamierzamy się martwić kosztami, bo to ludzkie życie jest najważniejsze.
Przypominamy, że pod koniec października 2021 roku Alec Baldwin wystrzelił z broni-rekwizytu, raniąc operatorkę Halynę Hutchins i reżysera Joela Souzę. Do zdarzenia doszło na planie pełnometrażowego westernu "Rust" podczas scen na lokacji w Nowym Meksyku. Hutshins niedługo potem zmarła, Souza trafił do szpitala, z którego wyszedł po zaledwie kilku dniach.