"Eli" - widzowie horroru Netfliksa twierdzą, że po seansie nawiedzają ich demony
Netflix zaprezentował najnowszy horror pod tytułem "Eli". Widzowie filmu twierdzą, że po seansie mieli kontakty z przerażającymi siłami pozaziemskimi.
Zbliża się Halloween, więc nic dziwnego, że w kinach, telewizjach i na platformach streamingowych królują nowe horrory. Jednym z nich jest "Eli" - historia o chłopcu dosłownie odciętym od świata, który przeprowadza się do domu opętanego przez demony. Widzowie filmu uważają, że po obejrzeniu nowego tytułu w ofercie Netfliksa, sami zaczęli doświadczać nadnaturalnych spotkań.
"Eli" - horror Netflix wywołuje demony?
18 października 2019 roku na Netfliksie zadebiutował film "Eli". Fani horroru od razu rzucili się do oglądania nowej produkcji opowiadającej o tytułowym chłopcu, cierpiącym na rzadką chorobę autoimmunologiczną, która powoduje, że musi być otoczony specjalnym "kokonem ochronnym". Zespół lekarzy postanawia przenieść całą rodzinę Eliego do specjalnego sterylnego domu. Szybko okazuje się, że budynek kryje mroczną tajemnicę.
Niektórzy fani filmu twierdzą, że seans "Eliego" sprawił, że widzieli po nim demony.
Właśnie widziałam "Eli" na Netfliksie i PRZYSIĘGAM, że widzę demony kątem oka. POMOCY!
Widziałem wczoraj ten nowy horror Netflika "Eli" i moje drzwi do biura zaczęły powoli otwierać się bez żadnego powodu. Teraz tak się czuję:
"Eli" Netfliksa jest absolutnie szalony. Zaczyna się od stereotypowego chłopca w bańce, który spotyka w nawiedzonym domu złe duchy. Ale scenarzyści musieli wziąć OD DIABŁA dragów, kiedy kończyli scenariusz, bo ostatnie 20 minut to prawdziwy rollercoaster czystego szaleństwa!
Być może ostatni komentarz odpowiada na pytanie, czemu niektórzy widzowie mieli zwidy po obejrzeniu "Eliego". Miejmy nadzieję, że nowy horror Netfliksa nie przywołuje groźnych duchów, zaprezentowanych w filmie i to tylko wybujała wyobraźnia fanów produkcji grozy.
Zobacz też: Horrory 2019: Najlepsze filmy. Co warto obejrzeć? [RANKING]