Elijah Wood zagra w nowym filmie o Tedzie Bundym. W kogo wcieli się gwiazdor "Władcy Pierścieni"?
Niegdysiejszy Frodo Baggins spotka jednego z najsłynniejszych seryjnych morderców w dziejach. Co wiemy o filmie "No Man Of God"?
Ted Bundy to jeden z najsłynniejszych seryjnych morderców w dziejach USA. Swoją charyzmą omotał media, jednak wymiar sprawiedliwości ostatecznie go dosięgnął. Bundy przyznał się do zamordowania 30 młodych kobiet i 24 stycznia 1989 zginął na krześle elektrycznym. Podczas oczekiwania na wykonanie wyroku udzielił wielu wywiadów. Rozmawiał między innymi z analitykiem FBI, Billem Hagmaierem.
"No Man Of God" - Elijah Wood w nowym filmie o Tedzie Bundym
To właśnie w Hagmaiera wcieli się Elijah Wood. Mężczyzna w latach 1984-1989 przeprowadził z Tedem liczne rozmowy, gdy ten przebywał w celi śmierci. Budy zwierzał mu się i wywiązała się między nimi dość specyficzna więź. Właśnie na tym skupić ma się film. Akcja "No Man Of God" umiejscowiona zostanie prawie w całości w pokoju przesłuchań. Fabułę oparto na transkryptach ich prawdziwych rozmów.
Reżyserką filmu jest Amber Sealey, scenariusz zaś wyszedł spod pióra C. Roberta Cargilla. Role producentów pełnią Elijah Wood, Daniel Noah, Lisa Wahlen i Kim Sherman, zaś producentami wykonawczymi są Scott Derrickson, Bill Hagmaier, Stacy Jorgensen i Mark Ward.
Na obecną chwilę nie znaleziono aktora, który miałby wcielić się w rolę Teda Bundy'ego. Przypominamy, że ostatnio zagrał go Zac Efron w filmie "Podły, okrutny, zły". Aktor sprawdził się wyśmienicie i kto wie, może twórcy "No Man Of God" pójdą tropem Quentina Tarantino, który niedawno do roli Charlesa Mansona zaangażował człowieka, który uprzednio zagrał go w "Mindhunterze"?