"Epidemia strachu" doczeka się kontynuacji. Steven Soderbergh szykuje kolejny proroczy film?

Natalia Hluzov
AKTUALIZACJA 30.12.2020 30.12.2020 12:56
AKTUALIZACJA 30.12.2020 30.12.2020 12:56

Steven Soderbergh w "Epidemii strachu" z 2011 roku z zaskakującą przenikliwością przedstawił to, z czym świat zmaga się w 2020 roku. Teraz przymierza się do kontynuacji swojego proroczego filmu.

Epidemia strachu
Fot. Claudette Barius/Warner Bros/courtesy Everett Collection/East News

"Epidemia strachu" trafiła na ekrany w 2011 roku jako dramat science fiction o tajemniczym wirusie, który jedna z głównych bohaterek "przywiozła" z Chin. Mało kto przypuszczał wtedy, że mroczna wizja Stevena Soderbergha ziści się w niepokojąco znacznym stopniu niecałą dekadę później. Dziś, kiedy większość wydarzeń ukazanych w "Epidemii strachu" to dla nas przykra codzienność, reżyser zapowiada "filozoficzny sequel" swojego filmu, nad którym pracuje z jego scenarzystą, Scottem Burnsem.

Polecamy

"Epidemia strachu" - proroczy film z 2011 roku

Opustoszałe ulice, puste kawiarnie, restauracje i siłownie, wystraszeni ludzie w maseczkach, masowa paranoja i teorie spiskowe, a na pierwszym planie wirus o objawach podobnych do grypy, którego nie są w stanie okiełznać światowej sławy naukowcy. Nie, to nie opis 2020 roku, lecz fabuła filmu "Epidemia strachu", który w 2011 roku nakręcił Steven Soderbergh, twórca "Ocean's Eleven", "Traffic" i "Erin Brockowich". Mimo uznanego filmowca u steru i gwiazdorskiej obsady, w której znaleźli się Jude Law, Matt Damon, Gwyneth Paltrow, Kate Winslet, Laurence Fishburne i Marion Cotillard, 10 lat temu produkcja przeszła bez echa. Popularność zyskała dopiero w tym roku, kiedy jej uderzające podobieństwo do rzeczywistości zachęciło platformy streamingowe do przypomnienia swoim użytkownikom o tym proroczym dziele. Pomijając tempo, z jakim wirus zabija zarażone jednostki, produkcję określaną w 2011 roku jako science fiction, dziś ogląda się jak film oparty na faktach, a kiedy na koniec [SPOILER ALERT] dowiadujemy się, że wszystko zaczęło się od nietoperza i posiłku spożytego w Chinach, robi się naprawdę dziwnie i zaczynamy zastanawiać się, kim tak naprawdę jest Steven Soderbergh...

Polecamy

Steven Soderbergh o kontynuacji "Epidemii strachu"

W jednym z ostatnich wywiadów Steven Soderbergh potwierdził, że wraz ze scenarzystą "Epidemii strachu", Scottem Burnsem, pracuje nad "filozoficzną kontynuacją" filmu z 2011 roku. 

Mam projekt na etapie developmentu, nad którym pracuję ze Scottem Burnsem. Jest czymś w rodzaju filozoficznego sequela "Epidemii strachu", ale w innym kontekście. Razem tworzą coś na zasadzie dopasowanych, ale bardzo różnych kolorów włosów. Tak więc, Scott i ja rozmawialiśmy o tym, co będzie następną iteracją opowieści w stylu "Epidemii strachu". Pracujemy nad tym. Prawdopodobnie powinniśmy z tym trochę przyspieszyć.

Szczegóły projektu są na razie nieznane. Nie wiadomo też, kiedy nastąpi jego premiera. Niemniej, już teraz obawiamy się, co tym razem przepowie nam amerykański filmowiec.

Polecamy