"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" wrócił na 1. miejsce światowego box office'u 19 lat po premierze
Popularność młodego czarodzieja z blizną na czole wciąż nie maleje. Dowodzę temu najnowsze wyniki światowego box office'u.
Branża filmowa powstaje pomału z kolan, a kina coraz prężniej wznawiają swoją działalność. W Chinach limit sprzedaży biletów został zwiększony z 30% do 50%, co znacząco przełożyło się na wyniki finansowe. Jak podaje magazyn Forbes, w ubiegły weekend aż 14 filmów zarobiło poza USA co najmniej milion dolarów. Numerem jeden okazała się pierwsza odsłona serii o Harrym Potterze.
"Harry Potter" numerem 1. światowego box office 19 lat po premierze
W ramach postkoronawirusowej reaktywacji, wiele sieci kinowych zdecydowało się na wyświetlanie popularnych blockbusterów. Wszystko rzecz jasna w imię przyciągnięcia widzów. Tym sposobem na ekrany powróciły takie hity jak "Interstellar", 5. epizod "Gwiezdnych wojen", ostatnie dwie odsłony "Avengers" czy właśnie "Harry Potter i Kamień Filozoficzny". Ten ostatni zarobił w miniony weekend aż 13,6 miliona dolarów, co wywindowało go na 1. miejsce w światowym box office. Na 19 lat od premiery.
Co więcej, jak tak dalej pójdzie, "Kamień Filozoficzny" przekroczy granicę miliarda dolarów przychodu (brakuje jedynie 2 milionów). Będzie wówczas dopiero drugim filmem z serii, któremu udała się ta sztuka - pierwszy to finał serii "Insygnia Śmierci: część II", z wynikiem 1,4 miliarda.
Na miejscu drugim światowego box office uplasował się koreański hit "Da-man Ak-e-seo Gu-ha-so-seo" (ang. "Deliver Us From Evil"), zaś miejsce trzecie zajął "Eiga Doraemon: Nobita no Shin Kyōryū" (ang. "Doraemon: Nobita's New Dinosaur").