Ławnik w sprawie Heard kontra Depp stwierdził, że: "jej historia nie trzymała się kupy"

AKTUALIZACJA 17.06.2022 17.06.2022 11:42
AKTUALIZACJA 17.06.2022 17.06.2022 11:42

Jakiś czas temu zakończyła się batalia sądowa między Johnnym Deppem a Amber Heard w sprawie zniesławienia, którego kobieta miała się dopuścić w artykule dla Washington Post. Teraz sytuację skomentował jeden z ławników.

Ławnik o sprawie między Deppem a Heard

Od ogłoszenia wyniku w rozprawie między Johnnym Deppem a Amber Heard minęło już kilka dni, więc osoby zaangażowane w sprawę zaczęły ją komentować publicznie. Głos zabrała nie tylko Amber Heard, ale także jeden z ławników.

Polecamy

Ten został poproszony o wywiad przez Good Morning America i oczywiście poprosił o zachowanie anonimowości. W rozmowie z dziennikarzami GMA wyjaśnił, że zdaniem ławy przysięgłych "reakcje Heard nie były wiarygodne", a jej zeznania były pełne "krokodylich łez":

Płacz, jej ruchy i miny, patrzenie na nas... wszyscy czuliśmy się bardzo niekomfortowo. Oprócz tego, jej historia się nie trzymała kupy. Odpowiadała na pytanie, zaczynała płakać, a dwie sekundy później znów miała kamienną twarz. Część z nas uznawała, że roniła krokodyle łzy.

Przysięgli nie czuli tego samego w przypadku Johnny'ego Deppa:

Większość z ławy przysięgłych uznawała, że słowa Deppa były po prostu bardziej wiarygodne. Zdawał się być bardziej prawdziwy w tym, co mówi i jak odpowiada na pytania. Był stabilny emocjonalnie przez cały ten proces.
Polecamy

Ławnik na koniec podkreślił, że w tej sprawie tak naprawdę nie ma wygranego i cała sytuacja była chora:

Oboje byli dla siebie straszni i znęcali się nad sobą nawzajem. Nie sądzę więc, by którekolwiek z nich miało w tym przypadku rację. Ale prawdę mówiąc, ona zaczęła przesadzać w swoich opowieściach i nie miała dowodów na to, by potwierdzić, że mówiła prawdę.

Tak jak wspomnieliśmy, Heard również zabrała głos w sprawie - w rozmowie z NBC News stwierdziła, że to była "najbardziej przerażająca i odrażająca sytuacja przez jaką w życiu przeszła" i przy okazji oskarżyła użytkowników mediów społecznościowych o to, że ich słowa miały wpływ na wyrok sądu.

Polecamy