` To: Pennywise pożera dziecko w usuniętej scenie z filmu - Antyradio

Pennywise pożera dziecko w usuniętej scenie z filmu „To”

AKTUALIZACJA 11.07.2018 16.10.2017 12:49
AKTUALIZACJA 11.07.2018 16.10.2017 12:49

Scena nie trafiła ostatecznie na ekrany, gdyż okazała się zbyt niepokojąca. Nawet jak na demoniczny horror na podstawie powieści Stephena Kinga.

Film „To” wziął szturmem kina na całym świecie, zarabiając 3 razy więcej niż przewidywali analitycy i osiągając 5. miejsce w zestawieniu box-office za cały 2017 rok, co od lat nie przydarzyło się żadnemu filmowi grozy. Horror, w którym krwiożerczy Pennywise poluje na młodych mieszkańców Derry, podbił serca widzów i zdaje się, że nikomu nie przeszkadzało, że demoniczny klaun zabija dzieci. Twórcy jednak albo nie spodziewali się takiego odbioru, albo zwyczajnie nie chcieli pójść o krok za daleko, kiedy zdecydowali się na usunięcie sceny, która, według odtwórcy głównej roli, Billa Skarsgårda, była naprawdę niepokojąca.

Była taka scena, którą kręciliśmy, miała być flashbackiem z 1600 roku, zanim Pennywise stał się Pennywisem. Scena wyglądała bardzo, bardzo niepokojąco. A nie jestem w niej klaunem. Wyglądam jak ja. Jest naprawdę niepokojąca i stanowi coś na kształt wydarzeń wyjaśniających, czym jest „To” albo skąd wziął się Pennywise.

Skarsgård wypowiedział te słowa w jednym z wywiadów, jakich udzielił we wrześniu, ale dopiero teraz, program „Throwing Shade” ujawnił, o co w tej niepokojącej scenie chodziło. Timothy Simons, który był brany pod uwagę do roli Pennywise'a, zdradził, że podczas przesłuchań odczytywał scenę, w której postać pożera dziecko.

To było na samym początku [historii], Pennywise przekonywał kobietę, by oddała mu swoje dziecko do zjedzenia. I było to przerażające. Najstraszniejsze, że było to przestawione bardzo wprost. Na zasadzie: „Jeśli tego nie zrobisz, ja zrobię wam straszne rzeczy.”. I wszystkie były koszmarne.

Na dowód Brian Safi, prowadzący „Throwing Shade”, przeczytał na antenie fragment scenariusza, w którym kobieta błaga, by nie zjadać jej dziecka. Rzecz dzieje się w 1637 roku.

ABIGAIL: Błagam Cię, weź mnie. PENNYWISE: Wezmę. A potem jego. I Twojego męża i resztę Twoich dzieci, i wszystkich wieśniaków (…)Abigail spogląda w dół na swoje dziecko. Cała się trzęsie, nie chce go oddać. Za nią otwierają się drzwi. Mały chłopiec, 6 letni, pojawia się. CHŁOPIEC:Mamo? ABIGAIL: Nie! Wyjdź! Już! Wystraszony przez swoją matkę chłopiec ucieka. Abigail odwraca się w stronę Pennywise’a. Gdziekolwiek w pokoju się teraz znajduje. Całuje swoje dziecko i odkłada je. Dziecko wrzeszczy. ABIGAIL: Przepraszam, przepraszam… Odwraca się od dziecka. Spogląda w dogasający żar. Wciąż przyglądamy się jej twarzy, kiedy pokój się rozjaśnia. Pennywise pełznie w stronę dziecka i zaczyna ucztę. Nagle płacz dziecka się przerywa i zaczynamy słyszeć chrupanie. Abigail wciąż spogląda w pomarańczowy płomień. Wyraz jej twarzy się zmienia. Strach. Zaprzeczenie. Żal. Akceptacja. A potem nic. Po prostu wpatrzony wzrok. Jak gdyby nic strasznego nie wydarzyło się właśnie za jej plecami.

Cytowany fragment scenariusza faktycznie brzmi dość drastycznie. Pennywise przeraża samym uśmiechem, a na planie Skarsgård przerażał nawet towarzyszących mu dziecięcych aktorów. Trudno więc wyobrazić sobie, jak zareagowano by na tę scenę. Ale skoro widownia ostatecznie okazała się być obojętna wobec ginących dzieci, a scena została przynajmniej częściowo nakręcona, być może zobaczymy ją w filmie „To 2”? Chcielibyście?