Pierwszy polski film Netflix to kontrowersyjna czarna komedia. Pracuje nad nią reżyser „Planety Singli”
„All my Friends are Dead” – taki roboczy tytuł nosi pierwszy polski długometrażowy film kręcony dla Netfliksa. Obraz powstaje z myślą o młodzieżowej publice i jak wynika z przecieków, wzbudzi ogromne kontrowersje.
Netflix coraz lepiej czuje się w Polsce. Serwis inwestuje w polskie produkcje, oddając do swojej biblioteki filmy nakręcone przez polskich twórców. Jest także zaangażowany w tworzenie polskich seriali i filmów.
Pierwszą polską produkcją nakręconą dla Netfliksa był serial „1983”, pokazujący alternatywną historię naszego kraju, w której spisek goni za spiskiem. Serial nie zdołał jednak najwyraźniej przekonać do siebie światowej publiczności, gdyż o jego kontynuacji i ewentualnym drugim sezonie już się nie mówi.
Zobacz sam: "1983", reż. Holland, Adamik, Smoczyńska, Chajdas [RECENZJA]
Zupełnie niespodziewanie byliśmy za to świadkiem prawdziwego mocnego uderzenia filmowego: polski slasher „W lesie dziś nie zaśnie nikt” ze względu na zamknięcie kin miał swoją premierę właśnie na Netfliksie.
Warto obejrzeć? W lesie dziś nie zaśnie nikt, reż. Bartosz M. Kowalski [RECENZJA]
Ten obraz nie był jednak tworzony od razu z myślą o Netfliksie. Dzięki przeciekowi ze strony agencji aktorskiej dowiedzieliśmy się, że pierwsza polska produkcja długometrażowa już powstaje. Z informacji Steve Nealon Associates Ltd wynika, że w obrazie „All my Friends are Dead” wystąpi Yassine Fadel. Dalsze przecieki zdradziły, kto zajmie się reżyserią oraz jaką tematyką zajęli się scenarzyści.
„All my Friends are Dead”. Pierwszy polski film Netfliksa reżyseruje twórca „Planety Singli”
Yassine Fadel to marokański aktor, który jest już znany polskim widzom. Występował między innymi w „Nielegalnych” wyprodukowanych przez Canal+, a w najbliższym czasie zobaczymy go w serialu „Kierunek: Noc”, nakręconym przez Netfliksa na podstawie powieści Jacka Dukaja.
„All my Friends are Dead” ma być czarną komedią, być może nawet zbyt czarną, żeby móc przejść przez morze kontrowersji suchą nogą. Film ma bowiem pokazywać historię imprezy, na której nastolatkowie popełniają zbiorowe samobójstwo.
Reżyserem został Mitja Okorn. Wśród jego dzieł znajdziemy „Planetę Singli” oraz „Listy do M.”. Wspomagać go będzie Jan Belcl.
Prace nad filmem zdążyły ruszyć, ale zostały wstrzymane przez epidemię. Premiery można spodziewać się pod koniec 2021 roku.
Zobacz także: Powstaje nowy polski serial na Netfliksie. O czym opowie "Sexify"?