"Pralnia" zniknie z Netfliksa? Wpłynął pozew przeciw platformie
Netflix stanął w obliczu problemów prawnych. Kwestia dotyczy nowego filmu platformy. Czy "Pralnia" zostanie wycofana?
"Pralnia" to najnowsza, głośna produkcja platformy Netflix z iście gwiazdorską obsadą. Fabuła filmu kręci się wokół skandalu Panama Papers. Po premierze panamska firma prawnicza wystosowała pozew przeciw platformie.
"Pralnia" Netfliksa spowodowała problemy prawne
Główna oś fabularna "Pralni" dotyczy dziennikarzy śledczych, który odkryli sieć powiązań łączącą najpotężniejszych ludzi na świecie z wielomilionowymi, tajnymi operacjami bankowymi. Całość została oparta na powieści Jake'a Bernsteina pod tytułem "Secrecy World", która przedstawia autentyczne wydarzenia. W 2016 roku do redakcji niemieckiej gazety "Süddeutsche Zeitung" wpłynęły dokumenty panamskiej kancelarii podatkowej Mossack Fonseca. Zawierały one szczegóły aktywów przeszło 200 tysięcy spółek powiązanych z funkcjonariuszami publicznymi - polityków, urzędników i ich współpracowników. Na jaw wyszła wówczas prawda dotycząca unikania podatków przez wiele firm z całego świata - proceder, który trwał od 1970 roku. Teraz, firma Mossack Fonseca pozwała Netfliksa pod zarzutem stawiania jej personelu w złym świetle.
Jak donosi portal The Guardian, firma Mossack Fonseca domaga się od Netfliksa nie tylko odszkodowania, ale też usunięcia filmu z platformy. Netflix ustosunkował się do zarzutów, określając je jako bezpodstawne. Włodarze platformy podnieśli, że film pełni funkcję wyłącznie rozrywkową, a jego producenci nie mieli zamiaru nikogo obrażać.
Zobacz też: "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie" - finałowy zwiastun zapowiada spektakularne zakończenie sagi