Prawie połowa Amerykanów uważa, że Dwayne Johnson powinien być prezydentem USA
Dwayne Johnson twierdzi, że bycie prezydentem byłoby "jego największym osiągnięciem i prawdziwym honorem".
The Rock ma poparcie Amerykanów w wyścigu prezydenckim
The Rock w zeszłym roku postanowił wesprzeć obecnego prezydenta, Joe Bidena. Wygląda jednak na to, że Dwayne Johnson niedługo może się szykować do tego, by pewnego dnia zastąpić "Wujka Joe" w Białym Domu.
Gwiazdor podzielił się niedawno na Instagramie wynikami niedawnej sondy przeprowadzonej przez Newsweek. Według niej, prawie 50% ankietowanych stwierdziło, że chcieliby zobaczyć The Rocka w Białym Domu. Nie jako gościa - jako prezydenta Stanów Zjednoczonych.
Johnson postanowił powiedzieć swoim 227 milionom obserwujących na Instagramie, że jeśli kiedykolwiek tak się stanie, to "będzie dla niego honor i chętnie będzie służył wam, ludziom".
Nie sądzę, żeby nasi Ojcowie Założyciele kiedykolwiek wyobrażali sobie, żeby mierzący 190 centymetrów, łysy, wytatuowany Samoańczyk, który nie odmawia tequili, jeździ pick-upem i nosi kołczan prawilności dołączył do ich klubu.
Dwayne Johnson na razie ma na głowie wiele innych rzeczy - w tym m.in. kręcenie "Black Adama". Tym również podzielił się na Instagramie:
Film "Black Adam" zadebiutuje w kinach już 29 lipca 2022 roku.