Shia LaBeouf porównał tworzenie "Honey Boy" do egzorcyzmów
Shia LaBeouf postanowił rozliczyć się z przeszłością. Aktor stworzył scenariusz do filmu biograficznego "Honey Boy".
W wywiadzie dla Variety Shia LaBeouf wypowiedział się na temat najnowszego filmu "Honey Boy". Produkcja, która koncentruje się na życiu aktora, przedstawia historię dziecięcej gwiazdy, która próbuje poprawić swoje relacje z ojcem alkoholikiem. Sam LaBeouf wystąpił w filmie i wcielił się w tatę głównego bohatera. Aktor postanowił opowiedzieć o tym, w jakiej atmosferze pracowało mu się przy najnowszym obrazie.
Shia LaBeouf porównał "Honey Boy" do egzorcyzmów
Aktor rozpoczął prace nad scenariuszem do filmu w trakcie odwyku. Okazuje się, że najpierw Shia podzielił się pomysłem ze swoją przyjaciółką i reżyserem, Almą Har'elem:
Wysyłałem jej rzeczy, które pisalem. Z latarką w ręku próbowałem coś wygrzebać z mojej duszy, rozmyślałem nad przeszłością... Ona stwierdziła: "Oh, z tego będzie film".
"Honey Boy" to wspomnienie dzieciństwa, kiedy Shia był gwiazdą Disney Channel. Mieszkał wtedy w obskurnym Hollywoodzkim motelu razem ze swoim ojcem, który znęcał się nad nim psychiczne i fizycznie. Co więcej, to on pokazał mu, jak się pali papierosy i marihuanę zanim LaBeouf został nastolatkiem. W rolę dziecięcego aktora wcielił się Noah Jupe. Dorosłą gwiazdę zagrał Lucas Hedges.
Według aktora praca nad filmem była dla niego jak terapia:
Wyrzucałem demony. To trochę przypominało egzorcyzmy.
Premiera "Honey Boy" odbędzie się już niebawem. 8 listopada 2019 roku film wejdzie na ekrany kin w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo jednak, kiedy rozpoczną się pokazy w Polsce. Mamy nadzieję, że niedługo po debiucie w USA.
Zobacz także: Shia LeBeouf doczekał się filmu biograficznego