"Spider-Man: Far From Home" z nowym rekordem. Znalazł się w czołówce filmów Marvela
"Spider-Man: Far From Home" światową premierę miał pod koniec czerwca, a już osiągnął spektakularny wynik oglądalności. I pobił historyczny rekord.
Tom Holland jako Człowiek-Pająk zyskał ogromną sympatię widzów. Nic więc dziwnego, że "Spider-Man: Far From Home", który jest najnowszym filmem Marvela, opowiadającym o losach Petera Parkera, jest bardzo popularny. W mediach pojawiła się właśnie informacja, że produkcja przebiła granicę miliarda dolarów w globalnym box office. I zapisała się złotymi zgłoskami w historii filmów Marvela.
Zobacz także: Rosyjski Kapitan Ameryka, zła żeńska wersja Iron Mana i kosmiczny Avenger. Kim są bohaterowie nadchodzących filmów Marvela?
"Spider-Man: Far From Home" z historycznym rekordem
Choć nowy "Spider-Man" nie jest pierwszą produkcją Marvela, której udało się osiągnąć ten spektakularny wynik, jest pierwszym filmem opowiadającym o Człowieku-Pająku, który tego dokonał. Tym samym znalazł się w czołówce tegorocznych filmów uniwersum.
Bezkonkurencyjnym filmem Marvela w tym roku była oczywiście produkcja "Avengers: Endgame", której udało się prześcignąć pod względem oglądalności niepokonanego od dekady "Avatara". Na drugim miejscu w tym roku plasuje się "Captain Marvel". "Spider-Man: Far From Home" wciąż jest jednak w kinach i goni swoją komiksową rodzinę, w tym momencie zajmując 3. miejsce.
Trudno się dziwić, że "Spider-Man: Far From Home" osiągnął tak spektakularny wynik w box office. Nie bez znaczenia okazało się to, że akcja filmu dzieje się zaraz po historii z "Avengers: Endgame". Z pewnością film o Peterze Parkerze popłynął na fali popularności ostatniej części "Avengers", jednak trzeba przyznać, że i bez tego poradziłby sobie świetnie. Fani komiksów uwielbiają bowiem tego kultowego superbohatera.
Zobacz także: Marvel filmy: W jakiej kolejności oglądać produkcje Marvela?