advert 0:
advert: all
device 1:all
device 2:all
advert final: all

Ujawniono przyczynę śmierci Carrie Fisher

Robert Skowronski
AKTUALIZACJA 19.06.2017 19.06.2017 09:16
AKTUALIZACJA 19.06.2017 19.06.2017 09:16

Odtwórczyni roli księżniczki Lei odeszła 27 grudnia 2016 roku. Udostępniono raport koronera dotyczący śmierci aktorki.

Fot. |center

Carrie Fisher zmarła w wieku 60 lat. Aktorka przeszła rozległy zawał na pokładzie samolotu odbywającego lot z Londynu do Los Angeles 23 grudnia 2016 roku. Mimo że jej stan był później opisywany jako stabilny, to cztery dni później uległ pogorszeniu i ostatecznie doprowadził do zgonu.

Po wielu miesiącach ustalono bezpośrednią przyczynę śmierci Carrie Fisher i podano ją do opinii publicznej. Biuro Okręgowych Ekspertów Medycznych w Los Angeles ustaliło, że aktorka zmarła z powodu „bezdechu podczas snu i innych nieokreślonych czynników”. Została pochowana na Forrest Lawn Memorial Park w Los Angeles wraz ze swoją matką Debbie Reynold, która zmarła trzy dni po swojej córce w wieku 84 lat.

Biuro koronera wymieniło bezdech senny jako przyczynę śmierci, ale wskazało też miażdżycę tętnic. Raport wspomina też o działaniu narkotyków. Pełny raport o autopsji zostanie opublikowany w poniedziałek 19 czerwca 2017 roku. Wspomniane czynniki mogą nie być bezpośrednią przyczyną śmierci Fisher, raport nie określa jakie narkotyki były w jej krwiobiegu przed śmiercią. Jednak wiele z nich powoduje znaczące objawy bezdechu podczas snu.

Billie Lourd, córka Carrie Fisher, skomentowała opublikowane wyniki:

Moja mama walczyła z uzależnieniem od narkotyków i chorobą umysłową przez całe życie. Zmarła z tego powodu. Była otwarta przez całe życie na temat społecznych stygmatów otaczających jej choroby.

Co jeszcze powiedziała Billie Lourd?

Mama mówiła o wstydzie, który nęka ludzi i ich rodziny przez te choroby. Wiem, że moja mama, chciała, aby jej śmierć zachęcała ludzi do otwarcia się na walkę z nimi. Walczcie o pomoc i finansowanie rządowe programów zdrowia psychicznego. Wstyd i te stygmaty społeczne są wrogami postępu w rozwiązywaniu problemów, a ostatecznie kuracji.

Carrie Fisher pojawi się w „The Last Jedi”, gdyż udało się ukończyć sceny z jej udziałem. Mało tego jej rola w nadchodzącej części ma być większa niż w „Przebudzeniu Mocy”. W kwestii „Epizodu IX” mówiono, że Carrie Fisher nie pojawi się w tej części, choć wcześniej twierdzono wręcz odwrotnie.