W "Thor: Love and Thunder" pojawi się dwójka Thorów. Waititi potwierdził informację
Wszyscy fani Chrisa Hemswortha i grubego Thora mogą być spokojni - Jane Foster nie odbierze mocy oryginalnemu bohaterowi, tylko stanie się zupełnie nową Thor.
Marvel Studios szykuje się do kolejnego podboju świata - tym razem ich bronią będzie 4. film o Thorze, w którym postać przejdzie najprawdopodobniej największe zmiany w swojej krótkiej filmowej historii. Miejsce Thora zajmie bowiem Jane Foster, która również otrzyma moce Boga Piorunów i będzie dzierżyła potężną broń oraz boską zbroję. Fani mogą być jednak spokojni - Natalie Portman nie odbierze Chrisowi Hemsworthowi miejsca w MCU. Dostanie swoje własne.
Thor: Love and Thunder - w filmie będzie dwójka Thorów
Reżyser filmu Taika Waititi porozmawiał na ten temat z portalem Enterteinment Tonight podczas D23 Expo, w którym wyjaśnił powiązanie między Thorem Hemswortha a Thor Portman. Tak jak wspomnieliśmy, postać aktorki dołączy do panteonu MCU, a nie zajmie miejsce oryginalnego Boga Piorunów:
Ona jest Thorem. Jest też inny Thor, ten oryginalny. Nie nazywa się "kobieta-Thor". W komiksach nazywa się Potężna Thor. To imię pochodzi z komiksów o tym samym tytule. Nie mógłbym być bardziej podekscytowany.
W niedawnych historiach z Marvel Comics, Jane Foster była twarzą "Potężnej Thor", kiedy to oryginalny bohater stracił moce przez Nicka Fury'ego. Nie mógł używać młota Mjolnira, więc ten przypadł Jane, która otrzymała jego moce i dołączyła do Avengers. Oryginalny Thor otrzymał serię "The Unworthy Thor", w której Odinson dzierżył topór Jarnbjorn, którzy przypomina wyglądem jego Stormbreakera z filmów MCU.
Waititi wytłumaczył w wywiadzie, w jaki sposób przekonał Natalie Portman do powrotu. Reżyser wyjaśnił jej, że tym razem będzie grała zupełnie nową postać, która do tego staje się bohaterką:
Powiedziałem jej: "Chcesz wrócić do MCU, ale zrobić coś zupełnie innego?". Bo jedną z wielu rzeczy, których nikt nie chce robić, to powtarzać się i grać wciąż tego samego bohatera. Więc myślę, że to ją do tego przekonało - możliwość zagrania tej samej postaci, ale w zupełnie inny sposób. Zwłaszcza w takich filmach - jeżeli nie jesteś superbohaterem, to czy naprawdę chcesz w nich występować? Wiem, że ja bym nie chciał. Ja bym wolał wrócić i wszystko pozmieniać.
Efekty obiecywanych i zapowiadanych zmian w postaci Jane Foster zobaczymy dopiero w listopadzie 2021 roku. Wtedy w kinach zadebiutuje film "Thor: Love and Thunder".
Zobacz także: Pedro Pascal zamordował Taikę Waititiego. Zobacz jak! [WIDEO]