` Wiedźmin - oficjalny zwiastun pokazany 19 lipca 2019 - Antyradio

Zapowiedź „Wiedźmina” zobaczymy „przed wschodem słońca”. Bagiński zdradził, czy to zwiastun, czy teaser

Michał Tomaszkiewicz
AKTUALIZACJA 19.07.2019 19.07.2019 16:49
AKTUALIZACJA 19.07.2019 19.07.2019 16:49

Mamy oficjalne potwierdzenie – na Comic-Conie w San Diego zobaczymy po raz pierwszy urywki z serialu „Wiedźmin” tworzonego przez Netfliksa. Tomasz Bagiński zdradził, czego się spodziewać.

Fot. Henry Cavill jako wiedźmin Geralt|undefined

Na tę chwilę z niecierpliwością czekają fani świata stworzonego przez Andrzeja Sapkowskiego. CD Projekt RED rozkochał w Geralcie, Yennefer, Triss, Ciri i Płotce cały świat, tworzą grę, która uznawana jest powszechnie za jeden z najlepszych tytułów wszech czasów.

Nadzieje pokładane w „Wiedźminie” Netfliksa są ogromne, a każde spojrzenie na kreowany świat wzbudza wiele emocji. Wystarczy przypomnieć sobie reakcje internautów na pierwsze zdjęcie Henry’ego Cavilla w roli Geralta.

Przeczytaj także

Wiemy już oficjalnie, że Geralta w akcji zobaczymy w nocy z 19 na 20 lipca 2019 roku. Informację przekazał sam Tomasz Bagiński.

Dociekliwi internauci próbowali się dowiedzieć, jakich atrakcji można się spodziewać. Bagiński być może niechcący napisał w odpowiedzi kilka słów za dużo.

Wiedźmin na CDCC? Co pokaże Netflix – pełny zwiastun czy tylko teaser?

W komentarzem pod postem Bagińskiego padło pytanie, czy z wiedźmińskiego wydarzenia na Comic-Conie będzie można zobaczyć relację na żywo.

Dzięki odpowiedzi dowiedzieliśmy się, na co nastawiać się, jeśli chodzi o zapowiedź „Wiedźmina”.

Wiem , że kilka osób będzie streamować z sali, ale oficjalnie czy coś będzie nie wiem. W każdym razie teaser trafi do netu zaraz po evencie.
Przeczytaj także

Tomasz Bagiński wygadał się, że na CDCC w San Diego zobaczyć można będzie teaser, czyli zajawkę mającą oddać klimat serialu, ale nie zdradzającego zbyt wielu szczegółów dotyczących fabuły.

Na pełnoprawny zwiastun trzeba będzie jeszcze poczekać. Pocieszeniem jest fakt, że teaser zostanie natychmiast udostępniony w sieci i fanki Henry’ego Cavilla będą mogły „gwałcić” przycisk „Odtwórz ponownie” do woli.

Zobacz także: Koniec z gwałceniem przycisku „jeszcze raz” na Youtube