Nie żyje gwiazda "Ocean's Eleven". Słynny twórca "The Dick Van Dyke Show", Carl Reiner zmarł
Zmarł Carl Reiner, słynny twórca filmowy, a prywatnie ojciec reżysera i aktywisty Roba Reinera, poinformowała zagraniczna prasa. Słynny twórca filmowy miał 98 lat.
Urodzony w 1922 roku Carl Reiner był scenarzystą, reżyserem, producentem i aktorem, który najbardziej zasłynął jako jeden z twórćów znanego i lubianego „The Dick Van Dyke Show”, emitowanego w latach 1961-1966. Sitcom z udziałem Dicka Van Dyke’a i Mary Taylor Moore zdobył uznanie widzów i krytyków, zyskując aż 15 nagród Emmy podczas kilku lat swojej emisji.
Długa kariera Carla Reinera
Reiner nakręcił 15 filmów pełnometrażowych na przełomie 30 lat. W 1967 zadebiutował długometrażowym obrazem „Enter Laughing”. Ostatni film sygnowany jego nazwiskiem pojawił się w kinach w 1997 roku. Był to „Ta podstępna miłość”, z udziałem Bette Midler i Dennis Farina.
Do najsłynniejszych filmów Reinera należą także: nominowane do Oscara „O mój Boże” z 1977 roku, ze Georgem Burnesem w roli głównej, „Szajbus” (org. „The Jerk”) z 1979 roku ze Stevem Martinem, czy „Dwoje we mnie”, komedię z 1984 roku z Martinem i Lily Tomlin, za którą oboje byli nominowani do Złotego Globu.
W ostatnich latach mogliśmy oglądać go w roli Saula Blooma w serii filmów „Ocean’s 11”, czy w gościnnych występach w serialu „Dwóch i pół”. Reiner podkładał też głos pod różne postaci w serialach animowanych, jak „Family Guy”, „American Dad”, czy „King on the Hill”.
Co ciekawe – jego charakterna rola w filmach Soderbergha z serii „Ocean’s 11” zaskarbiły mu nawet nominację do młodzieżowej nagrody Teen Choice Awards, w kategorii najlepsza ekranowa chemia.
Aktywny aż do śmierci
Warto wynotować także, że choć w ostatnich latach mężczyzna zniknął nieco z areny showbiznessu, wciąż udzielał się aktywnie w mediach społecznościowych, gdzie głośno wyrażał swoje opinie na bieżące tematy polityczne. Co ciekawe – nawet dzień przed śmiercią, 98-latek podzielił się na Twitterze uwagą, dotyczącą smutnego wspomnienia dnia, który doprowadził do ogłoszenia Donalda Trumpa prezydentem Stanów Zjednoczonych.
Aktor zmarł w nocy z poniedziałku na wtorek 29/30 czerwca z przyczyn naturalnych, potwierdziła jego asystentka w informacji udzielonej portalowi Variety.
Czytaj także: Christopher Nolan nie toleruje krzeseł na planie. Internet oszalał.