Aktor z „Kevina samego w domu” dostał niewyobrażalną fortunę, ale za inny film
„Kevin sam w domu” to legendarny film, który stał się tradycją w wielu polskich rodzinach. Oczywiście chodzi o to, że chętnie oglądamy tę produkcję w każde święta. Mało kto wie o niezwykłej fortunie, która trafiła się aktorowi.
- „Kevin sam w domu” to genialny film, który wciąż jest chętnie oglądany przez wiele osób
- Zapłata aktora za drugą część produkcji była zdecydowanie wyższa, a ma to związek z pewnym zapisem w umowie
- Macaulay Culkin w młodym wieku zyskał niezwykłą fortunę i warto znać tego typu ciekawostki
Te filmy z Kevinem są kochane na całym świecie
Macaulay Culkin miał w życiu sporo szczęścia, bo już za młodych lat trafiła mu się taka rola, która okazała się być potężnym hitem, chętnie oglądanym przez ludzi nawet po upływie całych dekad. „Kevin sam w domu” to po prostu megahit, sukces tak wielki, że czasem ciężko w to uwierzyć. Być może wielu z was pomyśli, iż aktor dostał za to gigantyczne pieniądze? Kwota za pierwszy film oczywiście była ładna, ale historia związana z kolejną produkcją… to dopiero prawdziwa żyła złota.
No dobrze, przejdźmy do konkretów. W sieci można znaleźć informacje na temat zarobków gwiazdy tych wyjątkowych filmów. Między innymi dziennikarze serwisu Unilad donoszą, że Macaulay Culkin miał dostać 110 tys. dolarów. Jest to oczywiście spora kwota, tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że wypracował ją tak młody aktor. Jeżeli natomiast interesują was zarobki związane z produkcją, jaką jest „Kevin sam w Nowym Jorku” (1992), to lepiej usiądźcie, bo skok w wynagrodzeniu był zaskakująco wielki.
Zarobki Culkina były niewyobrażalne
Jeśli 110 tys. dolarów brzmi zachęcająco, to wieści o możliwych zarobkach młodego aktora za drugą część hitu na pewno będą dla was czymś ciekawym. Jak łatwo sobie wyobrazić, każdy w pełni już rozumiał, że opowieści o przygodach Kevina są rozchwytywane, więc kolejna odsłona musiała być związana z większymi kwotami dla samych gwiazd. Ile w takim razie otrzymał słynny Macaulay Culkin? Jest tu mowa o kwocie
Quiz: Pamiętasz najpiękniejsze polskie aktorki z PRL?
Otóż jak informują dziennikarze, tym razem chodzi już o 3,93 mln dolarów zapłaty, ale to nie wszystko, bo jak podkreślają dziennikarze zagranicznego serwisu Unilad, po premierze filmu, Culkin zyskał jeszcze 18 milionów, a wszystko dlatego, że zgodzono się na to, by w umowie znalazła się klauzula związana z procentami z przychodów w box office. Innymi słowy, młody Culkin miał prawo do 5% przychodów wygenerowanych przez film „Kevin sam w Nowym Jorku”, a te były na poziomie około 360 milionów dolarów.
Źródło: Antyradio/Unilad
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!