Czy wróci złota era kin samochodowych? Placówki przeżywają nową falę popularności z powodu kwarantanny
Epidemia koronawirusa sprawiła, że w wielu krajach wprowadzono dodatkowe środki ostrożności. Zakaz wychodzenia z domu, czy zgromadzeń powyżej 50 osób mają na celu zmniejszenie ryzyka zarażenia się wirusem COVID-19. Nowe prawo wpłynęło jednak na wiele branży biznesu. W tym na przemysł rozrywkowy. Okazuje się jednak, że beneficjentami nowej sytuacji stały się kina samochodowe.
Amerykańskie kina samochodowe posiadają długą tradycję. Najpopularniejsze w latach 50., stały się jednym z symboli wolności przemieszczania się i swobody amerykańskich obywateli. Wielkie ekrany przed którymi może zgromadzić się wiele samochodów, stanowią jedną z pocztówek USA, wielokrotnie oglądaną na starych filmach z tego kraju.
Jak podaje magazyn The LA Times, na terenie USA znajdują się obecnie 304 operujące kina samochodowe. Właściciele większości z nich zauważyli znaczący wzrost zainteresowania swoimi placówkami, od czasu ogłoszenia kwarantanny. Ich biznes rośnie, w trakcie gdy konkurencyjne wielosalowe kina są zamykane z powodu nowych przepisów.
Kino samochodowe wydaje się bowiem świetną alternatywą dla regularnego wyjścia do kina. Zwłaszcza, że warunki w których oglądamy w nich film – w komforcie własnego samochodu, zdają się być rozwiązaniem idealnym na czas kwarantanny i odosobnienia od innych.
Skorzystać z kina samochodowego można bowiem w zasadzie bez kontaktu fizycznego z drugim człowiekiem. Właśnie z tego powodu ten rodzaj rozrywki stał się dobrą alternatywą dla rodzin, które potrzebują ruszyć się z domu w czasie kwarantanny.
Właściciele kin zapytani czy ich placówka nie łamie przypadkiem zakazu zgromadzeń powyżej 50 osób, który również obowiązuje w Stanach, stwierdzili że kina samochodowe znajdują się raczej w szarej strefie tego przepisu. Choć pod ekranem często można znaleźć więcej niż 50 samochodów, ich użytkownicy znajdują się jednak we własnym, odciętym od innych miejscu.
To miła odmiana dla rodzin oraz osób, które szukają sposobu na wyjście z domu. Staramy się mówić ludziom, że nasze kino jest bezpiecznym miejscem i może zaoferować im niewielką ucieczkę od otaczającej rzeczywistości – komentuje Beau Bianchu, właściciel kina Paramount Drive-In na obrzeżach Los Angeles, w rozmowie z LA Times.
Wartym wynotowania jest fakt, że Paramount Drive-In emituje obecnie trzy filmy, które z powodu zamknięcia regularnych kin, zniknęły z repertuaru. Mowa o produkcjach „Naprzód” wytwórni Pixar, „Niewidzialnym człowieku” z Elisabeth Moss oraz „Bloodshot” z udziałem aktora Vin Diesela.
Biorąc pod uwagę, że dwa ze wspomnianych tytułów mają być dostępne na płatnych platformach streamingowych w najbliższym czasie, może to wpłynąć na rozwój biznesu. Mimo wszystko wydaje się jednak, że możliwość ruszenia się z domu w dość bezpiecznych warunkach zwycięży.
Czytaj także: "Niewidzialny człowiek", reż. Leigh Whennell [RECENZJA]