Monty Python znowu na celowniku. "Transfobiczna" scena zostanie usunięta z "Żywota Briana"?

AKTUALIZACJA 31.05.2023 31.05.2023 12:41
AKTUALIZACJA 31.05.2023 31.05.2023 12:41

John Cleese odniósł się do plotek, by z teatralnej wersji "Żywota Briana" miała zniknąć scena "Loretta".

Monty Python

Zachęcamy Was do odwiedzenia naszego Facebooka oraz Instagrama.

Kolejny raz pojawia się pomysł, żeby ocenzurować Monty Pythona. Tym razem w sieci pojawiły się doniesienia, że w teatralnej adaptacji "Żywota Briana" zabraknie jednej z kontrowersyjnych scen. John Cleese szybko zdementował te plotki wyjaśniając, że chociaż wiele osób doradza mu, by zrezygnować z tej sceny, nie zamierza tego robić.

Monty Python znowu na celowniku. "Transfobiczna" scena zostanie usunięta z "Żywota Briana"?

John Cleese szykuje teatralną wersję "Żywota Briana" w Wielkiej Brytanii. Pojawiły się doniesienia, że aktor usunie scenę "Loretta" i zrobi to pod naciskiem obsady oraz opinii publicznej. Przypomnijmy, że w danej scenie z filmu z 1979 roku mężczyzna o imieniu Stan stwierdza, że chce być kobietą i należy do niego zwracać się imieniem Loretta. Mówi również, że takie posunięcie jest "symboliczne dla naszych zmagań z opresją" oraz, że prawo do wyboru płci jest "niezbywalnym prawem każdego mężczyzny".

Komik szybko wyjaśnił za pośrednictwem Twittera, że nie zamierza rezygnować ze sceny. Napisał:

Mamy tu więc scenę, na którą przez 40 lat nie było żadnej skargi, o której mógłbym słyszeć - i nagle nie możemy jej przedstawić, bo zaczęłaby obrażać ludzi.

Wyznał, że kilka dni temu rozmawiał na temat teatralnej wersji "Żywota Briana" z ludźmi spoza Londynu i przy okazji rozmowy wspomniał, że rok wcześniej w Nowym Jorku pokazał scenariusz aktorom:

Wszyscy aktorzy, w tym kilku zdobywców nagrody Tony, zdecydowanie doradzili mi, abym usunął scenę z Lorettą. Oczywiście, że nie mam zamiaru tego zrobić.

Nie jest to pierwsza sytuacja, gdy ktoś "czepia się" Cleese'a. W 2022 roku BBC postanowił usunąć jeden z odcinków serialu "Hotel Zacisze", tym samym aktor stał się ofiarą "kultury anulowania". W dzisiejszych czasach, gdy sporo mówi się o poprawności politycznej, Monty Python może mieć naprawdę ciężki okres.