Nr 1 na Netflix. Polacy oglądają ten film na potęgę, choć to „bełkot”
Oto przykład wypróbowanej formuły, która sprawdziła się po raz kolejny, ale to wcale nie oznacza, że głosy krytyków będą pozytywne. "Świąteczni dżentelmeni" to hit Netflixa, ale wcale nie znaczy to, że jest to film dobry. Dlaczego jest takim hitem?
"Świąteczni dżentelmeni". Popularność jest, ale co z jakością?
Branżowe media zaskakują intrygującymi nagłówkami, z których można się dowiedzieć, że pewien przebój Netfliksa jest oglądany w naszym kraju na potęgę. Temat jest o tyle ciekawy, iż wysoka popularność wcale nie musi się wiązać z wysokim zadowoleniem choćby krytyków, którzy mając okazję wypowiedzieć się na temat tej produkcji… nawet nie próbują kryć swych negatywnych odczuć i ochoczo zaznaczają słabe strony filmu. Czy warto obejrzeć film "Świąteczni dżentelmeni"?
Jeżeli chcecie wstępnie ocenić, czy to dzieło faktycznie jest godne waszego czasu, to zachęcamy do zapoznania się z informacjami umieszczonymi poniżej. Krytycy raczej nie ukrywają, że film jest kolejną łatwo przyswajalną produkcją Netflixa.
„Świąteczni dżentelmeni” - nowy hit na Netflix. Co piszą krytycy?
Faktycznie może być tak, że romantyczna komedia świąteczna jest pewnego rodzaju przepisem na sukces dla wielu produkcji. W końcu naprawdę duże grono ludzi regularnie sięga po takie dzieła, bo są one po prostu względnie przyjemne w oglądaniu oraz często „lekkostrawne”. Jak sprawy się mają w przypadku "Świątecznych dżentelmenów"?
Tym razem chodzi o film związany z pewną tancerką z Broadwayu. Zanim przejdziemy dalej, z pewnością trzeba podkreślić, że „Świąteczni dżentelmeni” to sukces, albowiem w takcie minionego weekendu okazali się być jedną z najbardziej rozchwytywanych produkcji Netfliksa - był to film numer jeden w 37 krajach, w tym w Polsce. Trudno powiedzieć, czy ktokolwiek faktycznie oczekiwał aż takiego wyniku, lecz z pewnością jest to powód do zadowolenia dla twórców.
Dopiero co wspomnieliśmy o potencjalnej radości osób odpowiedzialnych za „Świątecznych dżentelmenów”, ale teraz będziemy zmuszeni przejść do tych bardziej negatywnych aspektów. Nawet pomimo sporego zainteresowania w Polsce i w kilkudziesięciu innych krajach, mamy jeszcze „atak krytyków”, którzy czasem mówią wprost, że to dzieło jest w ich oczach czymś wyjątkowo nieudanym. Dziennikarz "The Guardian" napisał nawet, że ten film to "bełkot autopilota, bez wystarczającego uroku i świątecznego nastroju". A dalej, że film ma "zerową wartość nawet na poziomie prostej rozrywki".
Oczywiście jak to często bywa w takich sytuacjach, są głosy niezadowolenia, lecz znajdą się i tacy, którym film się zwyczajnie podoba. W związku z tym najlepiej jest samodzielnie oceniać potencjalną wartość takich dzieł i zwyczajnie rzucić okiem na zwiastun.
Quiz: To najpiękniejsze aktorki z PRL-u. Rozkochały w sobie całą Polskę
Źródło: Antyradio/Netflix
Dziękujemy za przeczytanie artykułu do końca! Po więcej informacji zachęcamy do odwiedzenia naszego Facebooka , Twittera, TikToka i Instagrama. Żeby posłuchać, co teraz gramy, kliknij w poniższy baner!